Polski Hymn Narodowy

JÓZEF WYBICKI
Twórcą polskiego Hymnu Narodowego

Józef Wybicki (1747 - 1822) jest autorem słów
polskiego Hymnu Narodowego

Konfederat barski, poseł na Sejm Czteroletni, powstaniec kościuszkowski, senator Królestwa Polskiego.
Jednak w pamięci Polaków zapisał się dzięki sześciu zwrotkom i refrenowi, które napisał we Włoszech i które stały się polskim hymnem.
Józef Rufin Wybicki herbu Rogala urodził się w 1747 r. w Będominie na Kaszubach. Miał 21 lat, gdy wybuchła konfederacja barska. Przyłączył się do Kazimierza Pułaskiego. Pełnił nawet tajną misję w Berlinie. Po upadku konfederacji wyemigrował i prawdopodobnie wstąpił do masonerii. Gdy w 1772 r. wrócił do kraju, Będomin znalazł się - po pierwszym zaborze - w Prusach. Przeniósł się więc do Wielkopolski do Manieczek, gdzie kupił majątek i gospodarował z drugą żoną. Twierdził, że były to jego najszczęśliwsze lata.

W 1780 r. wspomagał Andrzeja Zamoyskiego, który proponował reformy socjalne. Wybicki zachwalał je szlachcie na sejmiku w Środzie Wielkopolskiej i omal nie został przez nią posiekany szablami. W czasie Sejmu Czteroletniego był posłem ziemi kaliskiej, wspierał Konstytucję 3 maja. Po wybuchu powstania kościuszkowskiego był komisarzem cywilnym przy dywizji gen. Henryka Dąbrowskiego. Stał się jednym z najbliższych przyjaciół generała. Bronił go przed oskarżeniami o proniemieckość (generał, wcześniej oficer wojsk saskich, ledwo mówił po polsku). Do Wielkopolski wróci) z Napoleonem i Dąbrowskim "z ziemi włoskiej" w 1806 r., ale po siedmiu latach i klęsce cesarza musiał uciekać. Prusacy wyznaczyli nagrodę za jego głowę. Nadzieje wiązał z carem Aleksandrem I. Przyjął od niego tytuł senatora i prezesa Sądu Najwyższej Instancji Królestwa Polskiego. Julian Ursyn Niemcewicz napisał wtedy o nim, że "podłością szuka łaski u panującego". Niesprawiedliwie.
Wybicki w 1821 r. zrezygnował, widząc, że Rosjanie łamią prawa Królestwa Polskiego. A chciał tylko "żyć szczęśliwie, mając żoneczkę i wioskę" - tak bowiem pisałw 1780 r.

Historia powstania Hymnu Narodowego

Jest lipiec roku 1797 - pałac biskupi w Reggio Emilia k. Bolonii - kwatera sztabu tworzących się Legionów Polskich. Ich dowódca gen. Jan Henryk Dąbrowski namawia przyjaciela Józefa Wybickiego do napisania pieśni, z którą polski żołnierz mógłby iść do bitwy tak jak Francuzi z Marsylianką. Wybicki pisze: "Jeszcze Polska nie umarła...".
Tak powstała Pieśń Legionów Polskich we Włoszech, dzisiejszy hymn narodowy. W te lipcowe dni Wybickiego i gen. Dąbrowskiego, uchodźców z Polski podzielonej między Prusy, Austrię i Rosję - spajała wiara, że wrócą do kraju wraz z Napoleonem Bonaparte. Wiosną 1797 r. rozbił on austriackie wojska we Włoszech. W kwietniu tego roku pojawił się u niego gen. Dąbrowski, który zabiegał, by z kilku tysięcy Polaków jeńców austriackich stworzyć oddziały polskie. To dzięki nim, Polakom walczącym z zaborcami Polska miała "nie umrzeć" i to oni mieli odebrać szablami Ojczyznę.

Według prof. Bronisława Bilińskiego autora rozprawy "Nad genezą Mazurka Dąbrowskiego", Wybicki sam pierwszy odśpiewał swoją pieśń oficerom legionowym prawdopodobnie 15 lipca, zaraz po obchodzonych przez francuskie wojska uroczystościach zburzenia Bastylii. Pierwszy raz wojskowa orkiestra wykonała ją 21 lipca. Wrażenie było ogromne, choć pewnie wojskowi narzekali, że trudno żołnierzom iść do boju w rytm mazura.

O ile autorstwo słów hymnu nie budzi wątpliwości, to historycy spierają się, skąd wzięła się melodia. Prof. Igor Bełza przypisywał ją Michałowi Kleofasowi Ogińskiemu, autorowi poloneza "Pożegnanie Ojczyzny", jednak najprawdopodobniej jest to popularny w XVIII w. mazurek ludowy z Podlasia. Wybicki starał się w swojej pieśni zawrzeć symbole bliskie sercu gen. Dąbrowskiego. Dlatego pojawił się w niej Poznań - stolica ulubionej przez generała Wielkopolski - i Stefan Czamiecki, wódz, na którym się wzorował. Co jednak w hymnie robi Basia, która miała nasłuchiwać tarabanów? Podejrze wano, że chodzi tu o kochankę Wybickiego lub żonę Dąbrowskiego Barbarę Chłapowską, ale wówczas żoną Dąbrowskiego była Małgorzata, Basia stała się jego małżonką prawie dziesięć lat później. Zapewne więc Basia z naszego hymnu to jedynie symbol.

Niewielu legionistów Dąbrowskiego powróciło do ojczyzny. Wykrwawili się w bitwie pod Trebbią i Magnano, część została wydana Austriakom po oblężeniu Mantui, z wysłanych na San Domingo sześciu tysięcy wróciło kilkuset. Ci, którzy ocaleli, i z Dąbrowskim i Wybickim wjeżdżali do wyzwolonego spod władzy Prusaków Poznania w 1806r. usłyszeli na powitanie: "Marsz, marsz Dąbrowski". Już wtedy słowa pierwszej zwrotki brzmiały nieco inaczej: "Jeszcze Polska nie umarła kiedy my żyjemy, co nam obca moc wydarła szablą odbijemy" Niebawem jednak cenzura francuska zakazała śpiewania zwrotki o Moskalach i Kościuszce. Z Moskalami Napoleon zawarł w Tylży układ pokojowy, a Kościuszko był źle widziany przez cesarza. Potem pieśń była wielokrotnie zakazywana przez okupantów i zaborców w Polsce.

Mazurek Dąbrowskiego stał się nieoficjalnym polskim hymnem podczas powstania listopadowego 1830 r. Wraz z polskimi emigrantami, rozprzestrzenił po Europie. Wzorując się na nim w 1830 r. węgierski etnograf Daniel Turi napisał pieśń "Jeszcze Węgry nie zginęły", Ljudevit Gaj jeden z twórców narodowego odrodzenia Chorwatów stworzył, Pieśń Chorwatów ze słowami, "Jos Hrvatska ni propala dok mi zivimo", a w 1848 r. Słowak Samuel Tomaśik na motywach Mazurka Dąbrowskiego napisał hymn, "Hej Słowianie". Paradoksalnie ta pieśń przetłumaczona na rosyjski stała się hymnem ruchu panslawistycznego, który w zamierzeniu władz carskich był skierowany przeciwko niepodległościowym aspiracjom Polaków.
Świadectwem popularności ludowych motywów muzycznych, na których oparto Mazurka Dąbrowskiego, jest przyjęty w 1918 r. hymn Jugosławii, którego pierwsza część, pomimo spowolnienia tempa, jest łudząco podobna do naszego hymnu.
Po 1918 r. w niepodległej Polsce zwolennicy uczynienia Mazurka Dąbrowskiego hymnem narodowym musieli zabiegać o to osiem lat. Sympatycy narodowej demokracji proponowali "Rotę", legioniści Piłsudskiego optowali za "Pierwszą Brygadą", pojawiały się jeszcze kandydatury "Warszawianki", "Gaude Mater Poloniae i Bogurodzicy. Spory były tak silne że posłowie pominęli kwestię hymnu w Konstytucji 1921 roku O tym że Mazurek Dąbrowskiego będzie polskim hymnem zadecydowali urzędnicy Ministerstwa Wyznań i Oświecenia Publicznego w 1926 roku, wydając w tej sprawie zwykły urzędniczy okólnik.

Możesz także zobaczyć:



» Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie i jego historię

» Oryginalne słowa Hymnu Narodowego i jego zapis nutowy (kopia z 1830 roku)

» Współczesna wersja Hymnu Narodowego. Powstała pod koniec XIX wieku,