Co to są kolędy
i pastorałki
Teksty kolęd
polskich
Teksty
pastorałek
Najsłynniejsze
kolędy
Kolędy w
innych krajach
Zwyczaje
świąteczne
Kolęda
"Cicha noc"
Więcej
o kolędach


CO TO SĄ KOLĘDY I PASTORAŁKI

Nieznany malarz (XIX wiek)

Przy choince

Obraz z kolekcji prywatnej

Co to jest kolęda ?
Słowo kolęda pochodzi od łacińskiego colendae, co znaczy pierwszy dzień miesiąca, czy też pierwszy dzień nowego roku, który w latach przed Chrystusem obchodzono właśnie w tych dniach Chrystusowego Narodzenia. Obchodzono ten dzień z wielką radością, śpiewem i tańcem.
Do w. XVII pieśni te były tłumaczone z języka łacińskiego. Dopiero we w. XVII i XVIII powstawały pieśni, czyli kolędy czysto polskie. Dzięki Ks. Mieczysławowi Mioduszewskiemu w 1838 roku ukazała się praca pod tytułem "Pastorałki i Kolędy z Melodiami", w której to pracy zebrał Ks. Mioduszewski istniejące melodie kolęd.
Są trzy rodzaje kolęd: legendarne, religijne i pastorałki.
Legendarne oparte są na cząstkowych urywkach Pisma świętego. Są to zabawne pieśni, których nie śpiewano w kościołach. Przykładem takiej kolędy jest następująca:

"Idzie wilk z płaczem do Pana
Niosąc na sobie barana.
Prosi o pokutę."

Natomiast bogaty jest spis kolęd religijnych. Najstarszymi z tych kolęd są powstałe w epoce średniowiecza i renesansu:
1. Zdrow bądź, krolu anjelski 2. Chrystus sie nam narodził 3. Już cię żegnamy, o rozkoszne dziecię 4. Śpiewajmy dziś wesele 5. Ojca niebieskiego 6. Ojca niebieskiego 7. To-ć czas wdzięczny przyszedł 8. Chwalmyż wszyscy z weselem, Pieśń o narodzeniu Pańskim, 9. Bylić pasterze 10. Nuż my, dziatki, zaśpiewajmy z weselem 11. Nuż sie my wszyscy zgotujmy 12. Już słońce z gwiazdy wyszło, radujcie się, ludzie 13. Nastał nam jest dzień wesoły 14. Ofiarowan dzisiejszego dnia Pan 15. Gdy się Krystus narodził 16. Chwała-ć już bądź, Jezu Kryste 17. Alleluia, lauda eum 18. Nobis est natus hodie 19. Promit vox angelica 20. Narodził się nam dziś niebieski Pan 21. Dzieciątko dostojne z błogosławionej Dziewice Maryi 22. Nuż my dziś krześcijani 23. Wesoły nam ten to dzień 24. Pastores, relinquite vestros greges 25. Emanuel de virgine natus est hodie 26. Szczodry wieczór, królu niebieski 27. Witaj, Jezu przenajsłodszy 28. O najjaśniejsza lilija 29. Królowie jadą przez pole 30. Witaj, Jezu ukochany
Zaś do najbardziej znanych należą: "Anioł pasterzom mówił", "W żłobie leży" i "Bóg się rodzi".
Kolęda Anioł pasterzom mówił odznacza się swoją prostotą i szczerością. Tymczasem kolędy W żłobie leży i Bóg się rodzi mają melodię poloneza. Kolęda Bóg się rodzi zawiera słowa wielkiego poety Franciszka Karpińskiego. Są to słowa oparte o tajemnicę Bożego Narodzenia. Sama melodia ma w sobie coś mistycznego. Jest to do pewnego stopnia parafraza Składu Apostolskiego. Można na tych słowach Bóg się rodzi odbyć głęboką medytację, głębokie duchowe rozważanie. Że zachowano te prześliczne kolędy religijne zawdzięcza się szczególnie zakonnikom w Polsce, którzy śpiewali je w swoich klasztorach.

Skąd się wzięły kolędy? Skąd wywodzą się tradycje kolędowania i chodzenia z kolędą?

Tradycje kolędnicze, jak już zostało wspomniane ,jako obyczaj , wywodzą się z czasów rzymskich i obchodów kalend styczniowych związanych ze świętami ku czci odradzającego się słońca i wydłużania się dnia.
Obyczaj ten, jest obyczajem ludowym przejęty przez chrześcijan, rozpowszechnił się wraz z kalendarzem rzymskokatolickim.
Kolęda - pieśń związana ze Świętami Bożego Narodzenia - pojawiła się w Polsce w początkach XIII wieku wraz z przybyciem na te tereny zakonu Ojców Franciszkanów. W początkach XIV wieku rozpowszechnił się obyczaj kołysania figurki Dzieciątka podczas śpiewania kolęd. W Krakowie najdawniejszym śladem tych uroczystości są zachowane do dzisiaj figurki jasełkowe z połowy XIV wieku, znajdujące się w klasztorze SS Klarysek, który mieści się obok jednego z najstarszych krakowskich kościołów - romańskiego kościoła Św. Andrzeja przy ulicy Grodzkiej na trasie królewskiej.
Tradycja średniowieczna i obrządki chrześcijańskie nakazują śpiewanie kolęd w okresie od 24 grudnia do 2 lutego. Pierwsze zachowane polskie teksty, jeszcze bez notacji muzycznej, pochodzą z rękopisów XV-wiecznych, lecz pomimo braku wzmianek na ten temat w dokumentach, należy przypuszczać, iż pieśni bożonarodzeniowe śpiewano znacznie wcześniej.
Kancjonał (czyli śpiewnik liturgiczny) Jana z Przeworska z roku 1435 zawiera słynny hymn "Chrystus się nam narodził" oraz jeszcze osiem innych, w tym czeską kolędę " Stała się rzecz dziwna".
Z XVI wieku zachowały się dwa pokaźne rękopisy zawierające ponad sto kolęd. Tam znajdujemy tekst "Anioł pasterzom mówił" niemal identyczny za śpiewanym dzisiaj, znajdują się tam także 32 kolędy czeskie, przyjęte przez kancjonały protestantów polskich.
Zapisów muzycznych z tego okresu zachowało się niewiele. W słynnej tabulaturze Jana z Lublina została kilkakrotnie zapisana kolęda " Nuż my wierni zaśpiewajmy". Zachowały się również kancjonały protestanckie, które zawierają zupełnie dziś zapomniane melodie czerpane bardzo często ze starej tradycji kościoła katolickiego. Ich muzyczny charakter jest zwykle poważny, dostojny, wzorowany na średniowiecznym chorale.
Najcenniejsze zapisy z tego okresu znajdują się w słynnym rękopiśmiennym Kancjonale z 1586 roku, przechowywanym w bibliotece klasztoru SS Benedyktynek w Staniątkach. Dwa najstarsze z 15 - tu, które się zachowały, w powstałym około 1228 roku kościele oraz klasztorze zawierają pieśni kościelne na cały rok, w tym najstarszy kancjonał siostry Zofii Stradomskiej - 54 kolędy i o kilka lat młodszy kancjonał siostry Teodory Taranowskiej, również zawiera 54 kolędy w tym 18 nowych, których nie było w kancjonale z roku 1586.
Równocześnie z tradycjami kolędowania pojawiła się inna forma świętowania Bożego Narodzenia - misterium.
Aktorami jego byli duchowni, służba kościelna i chóry uczniów szkół parafialnych.
Wątkami zasadniczymi w tych misteriach były: szukanie przez Najświętszą Marię Pannę i Św. Józefa miejsca w gospodzie oraz gloria anielska. Możliwe, że wiele kolęd do dziś znanych, to zachowane przez lud w formie pieśni - role posłów anielskich z owych misteriów.
Pod koniec XVI wieku rozwinął się drugi nurt pieśni kolędowej, bardziej swobodny i nie krępowany powagą kościoła. Statut krakowski z roku 1408 wspomina o praktyce kolędowania przy okazji wzmianki o nachalności żaków, bakałarzy, którzy przy okazji Świąt szturmowali do kiesy krakowskich mieszczan. Udział w wędrowaniu od domu do domu musiał być uważany za zajęcie niegodne, gdyż zachował się zapis mówiący, iż król Zygmunt August, wstrzymując muzyków królewskich od chodzenia po kolędzie, nakazał dać swoim piszczkom 10, trębaczom zaś 8 ówczesnych złotych tytułem "rekompensaty".
Praktyka kolędowania utrwaliła się jednak na trwałe, a w XVII wieku przejęła częściowo rolę zaniedbanego misterium, zresztą - w bardziej już swawolnej formie. W tym okresie powstało bardzo wiele pastorałek.
Zbiory kantyczek mówią o nich: "nie są to pieśni do użycia kościelnego, i owszem, baczność księży plebanów powinna im tam wstępu zabraniać, aleć są to piosnki wesołe i niewinne".
XVIII wiek repertuar kolędników różnicuje jeszcze bardziej. Obok żywych postaci pojawiły się kukły. Ograniczenia obsady, które grupom kolędniczym nie pozwalały na wprowadzenie większej ilości osób, uzupełniano lalkami poruszanymi na jasełkowych deskach, których ilość była prawie nieograniczona. W tym czasie narodziła się rywalizacja w wystawianiu jasełek, a także w bogactwie ich oprawy. Przodowały w tym zakony. Zapisy mówią, że najpiękniejsze i największe wystawiali Ojcowie Kapucyni. W klasztorach OO Reformatów, Bernardynów i Franciszkanów wystawiano przeważnie jasełka ruchome - doszło do tego, że figle i groteskowe scenki przedstawiane w jasełkach wraz z krotochwilnymi kolędami wywoływały interwencję biskupów nakazujących umiar i wystawianie tylko scen mających związek z tajemnicą Narodzenia Pańskiego.
W okresie baroku nastąpiło w tworzeniu kolęd i pastorałek, jak również w ich wykonywaniu, unarodowieniu treści ewangelicznych (między innymi przenoszenie akcji kolęd z Palestyny do Polski). Wiele powstałych na Podkarpaciu pastorałek ma cechy wspólne ze słowackimi. Do najważniejszych z tego okresu należy zbiór " Symfonie Anielskie albo Kolęda" Jana Żabczyca, wydany w roku 1630, którego rękopis mieszczący 84 teksty oraz 36 melodii, zachowany jest w Bibliotece Jagiellońskiej. Kolejne zbiory, to: kolejny "Kancjonał staniątecki" z roku 1705 zawierający 130 kolęd oraz rękopis Tadeusza Stefanowicza "Kapela generalna" z 1721 roku zawierający 378 tekstów i 80 melodii, którego wierna kopia z roku 1822 znajduje się w bibliotece klasztoru SS Karmelitanek w Krakowie.
Klasycyzm nadal pieśniom kolędowym nowe oblicze harmoniczne, lecz w wielu utworach przejawia się sentymentalna czułostkowość.
W wieku XIX, jak już wiemy - najbardziej znanym zbiorem były " Pastorałki i kolędy " Mioduszewskiego, wydane w 1843 roku.
Forma muzyczna kolęd jest bardzo różnorodna: jedne są uroczystymi hymnami czy też chorałami, inne marszami lub tanecznymi polonezami, często mają rytmy mazurka lub krakowiaka, wiele z nich jest dumkami.
Słynne kolędy " Mizerna cicha", "Jakaż to gwiazda", "Witaj gwiazdko złota" powstały w połowie ubiegłego stulecia i w ich melodyce pojawia się specyficzna nuta, którą przyniósł wiek XIX muzyce polskiej.
Współczesność przyniosła bardzo dużą ilość nowych kompozycji. Każdy prawie kompozytor muzyki kościelnej, chóralnej czy też nawet o bardziej popularnym charakterze a nawet rozrywkowym tworzy nowe kolędy i pastorałki. Wielu współczesnych organistów również stara się pozostawić w swoim dorobku kompozytorskim formę dla potomności.
Niestety i wielowiekowe tradycje śpiewania starych przepięknych kolęd jak i może to, że nowe style muzyczne są trudne do percepcji przeciętnego słuchacza powoduje iż nieliczne kolędy pozostają w pamięci wiernych i słuchaczy.
W prastarej polskiej tradycji leży śpiewanie kolęd i pastorałek po uroczystej kolacji wigilijnej. Rokrocznie o północy odprawiana jest pasterka. Msza ta ma niezwykły urok, który tworzą właśnie melodie starych polskich kolęd, towarzyszących nam od dzieciństwa oraz odświętny radosny wystrój kościoła, w którym króluje Bożonarodzeniowa szopka.
Przeżywając to uroczyste misterium pamiętajmy, iż twórcą i pomysłodawcą odtworzenia narodzenia Syna Bożego był Święty Franciszek z Asyżu, który w roku 1223, w włoskiej wiosce Greccio, ustawił w grocie żłobek, a obok niego wołu i osła. Wzruszeni wierni zaśpiewali żarliwie pierwsze kolędy.
Od tego czasu aż do dnia dzisiejszego powstają kolejne pastorałki i kolędy. Od tego też czasu powstają szopki Bożonarodzeniowe. Zwyczaj ich ustawiania szybko rozprzestrzenił się w całej Europie, na całym Świecie jak i również w Polsce. I jak wieść niesie, do najpiękniejszych należą tradycyjne szopki krakowskie. Z nimi w okresie Świąt Bożego Narodzenia wędrują kolędnicy odwiedzają domostwa, rodziny jak i kościelne oraz społeczne instytucje, gdzie wraz z składanymi życzeniami śpiewają najpiękniejsze stare polskie kolędy.

Pastorałki [wg "Słownika wyrazów obcych"]:

1. Ludowe pieśni polske utrzymane zwykle w rytmie tanecznym, o wesołym, lekkim charakterze i tematyce związanej z Bożym Narodzeniem; także: widowiska sceniczne o takiej tematyce.

2. (lit.) Utwory poetycke lub dramatyczne z życia pasterzy, pokrewne sielance, występujące głównie w twórczości XVI i XVII w. (od łac. pastoralis - pasterski).

Pastorałka jest kolędą poszerzoną o warstwę obyczajową, utrzymaną w tonie sielankowym, nie pozbawioną elementów społecznego realizmu. Występowała w przeszłości w postaci udramatyzowanego dialogu pasterzy betlejemskich albo jako kantata z elementami chóralnymi. W Polsce upowszechniła się w XVII wieku. Posługiwała się chętnie komizmem słownym i sytuacyjnym, np. zabawy pasterzy przy żłobku Jezusa.
Elementy pastorałki występowały w różnych utworach i zbiorach literackich, m.in. w Symfoniach anielskich J. Żabczyca (1630).
Pastorałki zaś, czyli kolędy pasterzy, to pieśni ludowe. Są one czysto polskie. Zawierają one sceny wieśniacze, radosne a czasem smutne, czasem śmieszne nawet. Biedny, bezdomny Jezusek w otoczeniu bydła i zwierząt wieśniaczych znalazł utulenie wśród ludu wieśniaczego. Znalazł wieśniak w tym Bożym Dzieciątku coś swojskiego. Poznał Jego dolę. Pastorałki zawierają polski krajobraz, polskie imiona, polskie potrawy, polski strój. Chociaż nie są oparte o Ziemię Świętą, gdzie narodził się Mesjasz, jednak wyczuwa się w nich coś ze Psalmów, szczerość modlącego się dziecka, mądrość patriarchów. W stylu mazura występują Dzisiaj w Betlejem, Przylecieli aniołkowie, Ach ubogi żłobie, a w stylu krakowiaka Hej, bracia, czy wy śpicie?

Wigilia Bożego Narodzenia - to dzień niezwykły. Przeżywamy wówczas głęboko radość nocy betlejemskiej. W ten niezwykły wieczór w świat płyną różnorodne kolędy lub pieśni bożonarodzeniowe. Czyż można sobie wyobrazić ów dzień bez kolęd - wyjątkowego symbolu tych Świąt?

O kolędach tak pisał Artur Oppman:

Stara pieśni kolędowa,
Święć się, święć się nutą starą,
Zawsze żywa, zawsze nowa
I w serdeczną treść bogata!
Gdy zadzwoni nuta twoja,
Taka prosta, taka szczera,
Znieczulenia pęka zbroja
I młodości serce wzbiera!
Wzbiera wiosną i młodością,
Jak po brzegi pełna czasza:
Tyś otuchą i miłością,
Cudotwórcza pieśni nasza!..

TEKSTY KOLĘD POLSKICH

Anioł pasterzom mówił

1. Anioł pasterzom mówił
Chrystus się wam narodził
W Betlejem nie bardzo podłym mieście
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia

2. Chcąc się dowiedzieć tego
Poselstwa wesołego
Bieżeli do Betlejem skwapliwie
Znaleźli dziecię w żłobie
Maryję z Józefem

3. Taki Pan chwały wielkiej
Uniżył się wysoki
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego
Pan wszego stworzenia

4. O dziwne narodziny
Nigdy nie wysłowione
Poczęła Panna syna w czystości
Porodziła w całości
Panieństwa swojego.

Bóg się rodzi moc truchleje

1. Bóg się rodzi moc truchleje
Pan niebiosów obnażony
Ogień krzepnie blask ciemnieje
Ma granice nieskończony
Wzgardzony okryty chwałą
Śmiertelny król nad wiekami
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami

2. Cóż masz niebo nad ziemiany
Bóg porzucił szczęście swoje
Wszedł między lud ukochany
Dzieląc z nim trudy i znoje
Niemało cierpiał niemało,
Żeśmy byli winni sami
A Słowo stało się Ciałem
I mieszkało między nami

3. W nędznej szopie urodzony
Żłób mu za kolebkę dano
Cóż jest, czym był otoczony
Bydło pasterze i siano
Ubodzy, was to spotkało
Witać Go przed bogaczami
A słowo...

4. Podnieś rękę Boże dziecię
Błogosław ojczyznę miłą
W dobrych radach w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę swą siłą
Dom nasz i majętność całą
I wszystkie wioski z miastami
A słowo...

Cicha noc, święta noc

1. Cicha noc, święta noc
Pokój niesie ludziom wszem
A u żłóbka Matka święta
Czuwa sama uśmiechnięta
Nad dzieciątka snem /x2

2. Cicha noc, święta noc
Pastuszkowie od swych trzód
Biegną wielce zadziwieni
Za anielskich głosem pieśni
Gdzie się spełnił cud /x2

3. Cicha noc, święta noc
Narodzony Boży Syn
Pan wielkiego majestatu
Niesie dziś całemu światu
Odkupienie win /x2

4. Cicha noc, święta noc
Jaki w tobie dzisiaj cud
W Betlejem dziecina święta
Wznosi w górę swe rączęta
Błogosławi lud /x2

Gdy się Chrystus rodzi.

1. Gdy się Chrystus rodzi
i na świat przychodzi
Ciemna moc w jasności
promienistej brodzi

Aniołowie się radują
pod niebiosa wyśpiewują
Gloria, Gloria, Gloria
in excelsis deo

2. Mówią to pasterzy,
którzy trzód swych strzegli
Aby do Betlejem
czym prędzej pobiegli
Bo się narodził Zbawiciel
wszego świata odkupiciel
Gloria, Gloria, Gloria
in excelsis deo

3. O niebieskie duchy
i posłowie nieba
Powiedzcież wyraźniej
co nam czynić trzeba
Bo my nic nie pojmujemy
ledwo ze strachu żyjemy
Gloria, Gloria, Gloria
in excelsis deo

4. Idźcież do Betlejem
gdzie dziecię zrodzone
W pieluszki spowite
w żłobie położone
Oddajcie mu pokłon Boski
on osłodzi wasze troski
Gloria, Gloria, Gloria
in excelsis deo

Gdy śliczna Panna.

1. Gdy śliczna panna
Syna kołysała
Z wielkim weselem
tak jemu śpiewała
Lili lili laj
Moje dzieciąteczko
Śliczne paniąteczko

2. Wszystkie stworzenie
Śpiewaj Panu swemu
Pomóż w radości
Wielkiej sercu memu
Lili lili laj
Wielki Królewiczu
Niebieski dziedzicu

3. Cicho wietrzyku
Cicho południowy
Cicho powiewaj
Jeśli Panicz goły
Lili lili laj
Mój wonny kwiateczku
W ubogim żłóbeczku

Jakaś światłość na Betlejem

1. Jakaś światłość nad Betlejem się rozchodzi
W środku nocy przerażony świat się budzi
Dzisiaj Chrystus, tutaj właśnie się narodził
Do nas przyszedł, bo ukochał wszystkich ludzi.

ref.: Teraz śpij, dziecino mała,
Teraz śpij, dziecino mała
Ziemia bogactw ci nie dała
Bo bez ciebie biedną była.

2. Już pasterze, prości ludzie, biegną z dala
Oddać pokłon Tobie Panu nad panami
Mówią sobie jakaż łaska nas spotkała
Że Bóg przyszedł, że chce zostać razem z nami
ref.: Teraz śpij...

3. Z wschodnich krain przyszli jeszcze Trzej królowie
Każdy myślał coś wielkiego dziś zobaczę
Lecz zdziwili się ci wielcy monarchowie
Że ich król jest malusieńki i, że płacze.

Ref.: Nie płacz już, dziecino mała
Nie płacz już, dziecino miła
Ziemia tym cię zasmuciła
Że tak mocno w grzech utkwiła

Jezus malusieńki

1. Jezus malusieńki,
leży wśród stajenki
Płacze z zimna nie dała mu
matusia sukienki (dwa razy)
2. Bo uboga była,
rąbek z głowy zdjęła
W który dziecię owinąwszy
siankiem je okryła (dwa razy)

3. Nie ma kolebeczki,
ani poduszeczki
We żłobie mu położyła
siana pod główeczki /x2

4. Dziecina sie kwili,
matusieńka lili
W nóżki zimno żłóbek twardy
stajenka się chyli /x2

5. Matusia truchleje,
serdeczne łzy leje
O mój synu, wola twoja
nie moja się dzieje /x2

Lulaj śpij maleńki

1. Lulaj, śpij maleńki
W cieple małej stajenki - oczka zmruż
Jutro znowu dzień cały
Będą świat oglądały - wielki świat

2. Lulaj, popatrz gwiazda
Która dotąd tak jasna - zgasła już
Cicho jest w stajeneczce
Nawet śpią przy żłóbeczku - osioł wół

3. Lulaj śpij maleńki
W cieple małej stajenki - zaśnij wnet
Za stajenką, śnieg biały
Już okrywa świat cały - biały wkrąg

4. Lulaj śpij maleńki
W cieple małej stajenki - zaśnij już
Chusta swa cię otulę
Do swej piersi przytulę - cicho sza

Lulaj że Jezuniu.

1. Lulajże Jezuniu moja perełko
Lulaj ulubione me pieścidełko
Lulajże Jezuniu lulajże lulaj
A ty go matulu w płaczu utulaj

2. Zamknijże znużone płaczem powieczki
Utulże zemdlone łkaniem usteczki

Lulajże...

3. Lulajże piękniuchny nasz aniołeczku
Lulajże wdzięczniuchny świata kwiateczku.
Lulajże...

Mędrcy świata monarchowie

1. Mędrcy świata monarchowie
Gdzie spiesznie dążycie
Powiedzcie nam trzej królowie
Chcecie widzieć dziecię
Ono w żłobie nie ma tronu
I berła nie dzierży
a proroctwo
Jego tronu
już się w świecie szerzy

2. Mędrcy świata złość okrutna
Dziecię prześladuje
wieść okropna wieść to smutna
Herod spisek knuje
Nic monarchów nie odstrasza
Do Betlejem spieszą
Gwiazda zbawcę im ogłasza
Nadzieją się cieszą

3. Przed Maryją stoją społem
Niosą Panu dary
Przed Jezusem biją czołem
Składają ofiary
Trzykroć szczęśliwi królowie
Któż wam nie zazdrości
Cóż my damy kto nam powie
Pałając z miłości.

Mizerna, cicha.

1. Mizerna cicha, stajenka licha
Pełna niebieskiej chwały
Oto leżący przed nami śpiący
W promieniach Jezus mały

2. Nad nim anieli w locie stanęli
I pochyleni klęczą
Z włosy złotymi z skrzydły białymi
Pod malowaną tęczą

3. Wielkie zdziwienie wszystkie stworzenie
Cały świat oniemiały
Mądrość mądrości, światłość światłości
Bóg człowiek tu wcielony.

Przybieżeli do Betlejem pasterze.

1. Przybieżeli do Betlejem pasterze
Grając skocznie dzieciąteczku na lirze
Chwała na wysokości
Chwała na wysokości
A pokój na ziemi

2. Oddawali swe ukłony w pokorze
Tobie z serca ochotnego o Boże

Chwała na wysokości....

3. Anioł Pański sam ogłosił te dziwy
Których oni nie słyszeli jak żywi

Chwała na wysokości....

4. Dziwili się napowietrznej muzyce
I myśleli co to będzie za dziecię

Chwała na wysokości...

5. Oto mu się wół i osioł kłaniają
Trzej królowie podarunki oddają

Chwała na wysokości...

6. I anieli gromadami pilnują
Panna czysta wraz z Józefem piastują

Chwała na wysokości...

7. Poznali go mesyjaszem być prawym
Narodzonym dzisiaj Panem łaskawym

Chwała na wysokości...

8.My go także Bogiem Zbawcą już znamy
I z całego serca wszyscy kochamy

Chwała na wysokości....

Tryumfy króla niebieskiego

1. Triumfy króla niebieskiego
Zstąpiły z nieba wysokiego
Pobudziły pasterzów,
dobytku swego śtróżów
śpiewaniem, śpiewaniem, śpiewaniem

2. Chwała bądź Bogu w wysokości
A ludziom pokój na niskości
Narodził się Zbawiciel
Dusz ludzkich odkupiciel.
Na ziemi, na ziemi, na ziemi.

Zrodziła Maria dziewica

Zrodziła Maryja dziewica
Wiecznego Boga bez rodzica
By nas z piekła wybawił
A w niebieskich postawił.
Pałacach, pałacach, pałacach.
Pasterze w podziwieniu stają
Triumfu przyczynę badają
Co się nowego dzieje
Że tak światłość jaśnieje
Nie wiedząc, nie wiedząc, nie wiedząc.
Że to Bóg, gdy się dowiedzieli
Swej trzody w polu odbieżeli
Śpiesząc na przywitanie
Do betlejemskiej stajni
. Dzieciątka, dzieciątka, dzieciątka
. Niebieskim światłem oświeceni
Pokornie przed nim uniżeni
Bogiem go być prawdziwym
Z serca afektem żywym.
Wyznają, wyznają, wyznają.
I które mieli z sobą dary
Dzieciątku dają na ofiary
Przyjmij o narodzony
Nas i dar przyniesiony
Z ochotą, z ochotą, z ochotą.

W grudniowe noce.

1. W grudniowe noce, w zimowe noce
Dzieciątko Boże z zimna dygoce
Idzie przez pola pokryte szronem
Wiatr mu wydzwania piosnki znajome.

Ref.: Hej kolęda, kolęda
Hej kolędy to czas
Kto ogrzeje rączęta?
Kto schronienie mu da?

2. Tyle tych domów i okien tyle
Może Go schronią choćby przez chwilę
Może przygarną do serca ludzie
Może nakarmią nim dalej pójdzie

Ref.: Hej kolęda...

3. Świeczki się jarzą w świerkach zielonych
i złote gwiazdy wieńczą korony
Bo zewsząd dzwoni kolęda święta
Lecz o Nim, o Nim nikt nie pamięta.

Ref.: Hej kolęda.....

W żłobie leży

1. W żłobie leży, któż pobieży
kolędować małemu Jezusowi Chrystusowi
Dziś nam narodzonemu
Pastuszkowie przybywajcie
Jemu wdzięcznie przygrywajcie
Jako Panu naszemu

2. My zaś sami z piosneczkami
Za wami pospieszymy,
a tak tego Maleńkiego
niech wszyscy zobaczymy
Jak ubogo narodzony płacze w stajni położony
więc go dziś ucieszymy

3. Naprzód tedy niechaj wszędy
Zabrzmi świat w wesołości
Że posłany jest nam dany
Emanuel w niskości
jego tedy przywitajmy
z aniołami zaśpiewajmy
"Chwała na wysokości"

Witaj Panie.

Witaj Panie, cóż się stanie,
że rozkosze niebieskie
Opuściłeś a zstąpiłeś
na te niskości ziemskie?
"Miłość moja to sprawiła
by człowieka wywyższyła
pod nieba empirejskie"

Wesołą nowinę.

1. Wesołą nowinę bracia słuchajcie
Niebieską dziecinę ze mną witajcie
Jak miła ta nowina! Mów gdzie jest
Ta dziecina? Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli
2. Bogu chwałę wznoszę na wysokości
Pokój ludziom głoszą duchy światłości

Jak miła ta...

3. Panna wam powiła Boskie dzieciątko
Pokłonem uczciła to niemowlątko

Jak miła ta...

4. Którego zrodziła, Bogiem uznała
I panna jak była Panną została

Jak miła ta...

5. Królowie ze wschodu już to poznali
I w judzkim narodzie szukać jechali

Jak miła ta...

6. Gwiazda najśliczniejsza ich oświeciła
Do szopy w Betlejem zaprowadziła

Jak miła ta...

Wśród nocnej ciszy.

1. Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
Wstańcie pasterze Bóg się wam rodzi
Czym prędzej się wybierajcie
Do Betlejem pospieszajcie
Przywitać Pana

2. Poszli znaleźli dzieciątko w żłobie
Z wszystkimi znaki danymi sobie
Jako Bogu cześć mu dali
A witając zawołali
Z wielkiej radości

2. Ach witaj Zbawco z dawna żądany
Tyle tysięcy lat oglądany
Na ciebie króle prorocy
Czekali a tyś tej nocy
Nam się objawił

3. I my czekamy na Ciebie Pana
A skoro przyjdziesz na głos kapłana
Padniemy na twarz przed tobą
Wierząc żeś jest pod osłoną
Chleba i wina

Z narodzenia Pana.

1. Z narodzenia Pana
dzień dziś wesoły
Wyśpiewują chwałę
Bogu żywioły
Radość ludzi wszędzie słynie
Anioł budzi przy dolinie
Pasterzów co paśli pod borem woły

2. Wypada wśród nocy ogień z obłoku
Dumają pasterze w taki widoku
Każdy pyta: "Co się dzieje?
Czy nie świta? Czy nie dnieje?
Skąd ta łuna bije tak miła oku?"

3. Ale gdy anielskie głosy słyszeli
Zaraz do Betlejem prosto bieżeli
Tam witali w żłobie Pana,
poklękali na kolana
I oddali dary co z sobą wzięli.

TEKSTY PASTORAŁEK POLSKICH

Dzisiaj w Betlejem

1. Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem
wesoła nowina
Że panna czysta, że panna czysta
porodziła syna

Ref.: Chrystus się rodzi, nas oswobodzi
Anieli grają, króle witają
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają
Cuda, cuda ogłaszają.

2. Maryja Panna /x2
dzieciątko piastuje
I Józef święty /x2
ono pielęgnuje

Ref.: Chrystus się rodzi..

Choć w stajeneczce /x2
panna syna rodzi
Przecież on wkrótce /x2
ludzi oswobodzi

Ref.: Chrystus się rodzi.....

3. I trzej królowie /x2
od wschodu przybyli
I dary Panu /2x
kosztowne złożyli

Ref.: Chrystus się rodzi...

Pójdźmy wszyscy do stanenki

1. Pójdźmy wszyscy do stajenki
Do Jezusa i Panienki
Powitajmy maleńkiego
I Maryję matkę jego

2. Witaj Jezu ukochany
Od patriarchów czekany
Od proroków ogłoszony
Od narodów upragniony

3. Witaj dzieciąteczko w żłobie
Wyznajemy Boga w tobie
Coś się narodził tej nocy
Byś nas wyrwał z czarta mocy

4. Witaj Jezu nam zjawiony
Witaj dwakroć narodzony
Raz z ojca przed wieków wiekiem
A teraz z matki człowiekiem

5. Kto to słyszał takie dziwy
Tyś człowiek i Bóg prawdziwy
Ty łączysz w Boskiej osobie
Dwie natury różne sobie

6. Tyś świat stworzył a świat Ciebie
Nie poznał mając wśród siebie
Idziesz dla jego zbawienia
On Ci odmawia schronienia

7. Za to u świata ubogich
Ale w oczach twoich drogich
Pastuszków, którzy czuwali
Wzywasz by cię przywitali.

Skrzypi wóz wielki mróz

Skrzypi wóz wielki mróz
Wielki mróz na ziemi
Ref.: Trzej królowie jadą
Złoto mirrę kładą
Hej kolęda, kolęda
A komóż takiemu, dzieciątku małemu

Ref.: Cóż to za dzieciątko
Musi być paniątko
Hej kolęda, kolęda
Pasterze na lirze na skrzypeczkach grali
Prędko przybiegali
Hej kolęda, kolęda
To Jezus maluśki, to dzieciątko krasne
Ref.: Cichutkie malutkie
Jak słoneczko jasne
Hej kolęda, kolęda
Pójdę do niego poproszę od niego
Ref.: Daj nam Boże dziecię
Pokój na tym świecie
Hej kolęda, kolęda.

NAJSŁYNNIEJSZA KOLĘDA POLSKA, KOLĘDY WSZECH CZASÓW

Za najpiękniejszą polską kolędę powszechnie uznawana jest "Pieśń o Narodzeniu Pańskim" (znana potocznie "Bóg sie rodzi") poety Franciszka Karpińskiego, rozpoczynająca się od słów Bóg się rodzi, moc truchleje... Nasza tradycja narodowa nie pozwala śpiewać tej kolędy jako pierwszej w wigilijny wieczór. I właściwie nie zastanawiamy się, dlaczego Polacy tak czynią od lat. Zwróćmy uwagę, że zwyczajowo rozpoczynamy śpiew kolędą Wśród nocnej ciszy, a następnie śpiewamy inne, melodyjne kolędy. Kiedy jednak na dobrze ulegniemy niezwykłemu nastrojowi wigilijnego wieczoru, gdy poruszy nas migotanie choinkowych światełek, dopiero wówczas nasz śpiew kończymy słowami kolędy Bóg się rodzi... Bóg się rodzi, moc truchleje, nastrojowi wigilijnego wieczoru, gdy poruszy nas migotanie choinkowych światełek, dopiero wówczas nasz śpiew kończymy słowami kolędy Bóg się rodzi... Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów - obnażony; Ma granice - nieskończony.
Wzgardzony - okryty chwałą,
Śmiertelny - Król nad wiekami!...
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Pieśnią o Narodzeniu Pańskim Franciszek Karpiński zapewnił sobie nieśmiertelność, trwałą zawsze obecność pośród nas. Słowo, które stało się Ciałem oraz Bóg, który zamieszkał między nami, traktowany jest w następnych zwrotkach tej pieśni w sposób niezwykle prosty, zrozumiały, a prócz tego wzruszający i bliski, przede wszystkim jako adresat ludzkich próśb, nadziei i marzeń. Ta niezwykła kolęda Karpińskiego, będąca zarazem swoistą pieśnią patriotyczną, zdobyła sobie taką popularność w narodzie polskim między innymi dlatego, że poczęto ją śpiewać w czasach tragicznych dla naszej Ojczyzny, kiedy nad Rzeczpospolitą nadciągały ze wszystkich stron groźne chmury, zwiastujące potworne nieszczęście - rozbiory kraju. Po roku 1795, kiedy kontury umiłowanej Rzeczypospolitej Obojga Narodów wyznaczały nie słupy graniczne, lecz łańcuch zniewolonych polskich serc, kolęda ta zajęła przy polskim stole wigilijnym miejsce szczególne, honorowe. W ten niezwykły wieczór nikt nie był w stanie zabrać nam Ojczyzny, która ciągle tkwiła w polskich sercach. Byli jednak w historii naszej Ojczyzny tacy ludzie, którzy potrafili uczynić los kraju okrutnym. Wyrazem tego końcowa strofa tej kolędy, tak szczególnie brzmiała w każdy XIX-wieczny wigilijny wieczór:

Podnieś rękę, Boże Dziecię,
Błogosław Ojczyznę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie,
Wspieraj jej siłę swą siłą,
Dom nasz i majętność całą,
I Twoje wioski z miastami,
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

...Błogosław Ojczyznę miłą...

Jakże to ważne i krzepiące słowa dla Polaków. Bywało, że niekiedy pozostawała nam tylko wiara i ufność, które wspierały nas wszystkich, dawały siłę narodowi, wspierały jego codzienny trud, wydający się beznadziejny, niekiedy zbyteczny, z góry skazany na niepowodzenie. Wierzyliśmy w tych trudnych chwilach, że Wszechmocny

...Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje...

Dzięki tej wierze trwaliśmy i przetrwaliśmy - jak pisał Wincenty Pol w "Pieśni o domu naszym" -

...wszystkie burze, wszystkie złości,
bo krew dziadów we krwi twojej,
a kość żyje w twojej kości...

Kiedy radujemy się w kręgu rodziny przy wigilijnej wieczerzy, musimy jednak pamiętać, iż w dziejach polskiego narodu w minionych ponad 200 latach wiele było niezwykle smutnych Wigilii, niekiedy wręcz tragicznych. Szczególny wydźwięk miała ta kolęda w dobie rozbiorów, latach dwóch wojen światowych, w kraju zniewolonym przez niemieckiego okupanta, za drutami obozów koncentracyjnych czy sowieckich łagrów, albo też w jenieckiej niewoli lub z dala od kraju ojczystego. Albo przy wigilijnym stole, gdzie tylko puste miejsca zaświadczały o nieobecnych, których los był nieznany. Te puste miejsca były zarazem symbolem nadziei, że ten, którego zabrakło, jeszcze żyje! Że powróci do nas!
Ileż było takich polskich Wigilii? A z iluż to miejsc rozrzuconych na świecie płynęła wówczas do Wszechmocnego żarliwa modlitwa o dobro najbliższych i Ojczyzny! Ileż w tych modlitwach było rozpaczy, skarg, a zarazem choć odrobiny nadziei, która podtrzymywała na duchu?
W tych ciężkich dla nas chwilach powstawały różne odmiany tekstu tej kolędy, uzupełnienia czy przeróbki. Być może ktoś zada sobie kiedyś trud ich pozbierania i opracowania ? A przecież znane są różne wersje kolędy sięgające lat po powstaniu listopadowym, czasów wielkiej emigracji Polaków, dwóch wojen światowych, aż po mroczną i przygnębiającą Wigilię roku 1981, Wigilię stanu wojennego...
Dzisiaj tę najpiękniejszą z wszystkich polskich kolęd możemy śpiewać radośnie po wigilijnej wieczerzy, zazwyczaj w blasku światełek rozbłyskujących na naszej choince. Kolędę o wyjątkowo polskim charakterze, bowiem jej melodię nieznany dziś z nazwiska XVIII - wieczny kompozytor napisał w rytmie poloneza.
Śpiewajmy ją zatem z radością, bowiem gwiazdka, która w Boże Narodzenie świeci nad naszymi domostwami, traktowana winna być przez nas jako znak nadziei i pomyślności na kolejny rok!

Kolędy wszech czasów

Jaka piosenka jest światowym szlagierem wszech czasów? "White Christmas" Irvinga Berlina z 1942 roku

Singel z "White Christmas" w oryginalnym wykonaniu Binga Crosby'ego jest bestsellerem wszech czasów, a jego nakład co roku wzrasta. Piosenki tej jednak nie można nazwać kolędą. To utwór świąteczny, pozbawiony elementów religijnych, opowiadający o Bożym Narodzeniu w Kalifornii, gdzie w święta nie ma śniegu. Tekst jest banalny, ale to charakterystyczne dla tego typu piosenek, które muszą być uniwersalne - podobać się i dzieciom, i starszym. Nie ma z tym wielkiego problemu bo w okolicach świąt dorośli nie wiedzieć czemu wykazują ślady mocnego zdziecinnienia. Nikogo więc nie dziwią teksty piosenek o choinkach, bałwankach, sankach, gwiazdkach itd.

Proste i ludowe

Podobno najczęściej nagrywaną i wykonywaną piosenką wszech czasów jest "Stille Nacht" Franza X. Grubera z tekstem ojca Josepha Mohra. Utwór powstał przez przypadek. W jednaj z austriackich wiosek na Boże Narodzenie zepsuły się organy. Organista, na prośbę księdza szybko napisał prostą piosenkę, którą można wykonać przy akompaniamencie gitary, a ksiądz, też "od ręki" napisał do niej równie prosty tekst. Piosenka w ciągu stu lat zrobiła furorę w Europie dzięki nutom - w "erze przedfonograficznej" sprzedawano je jak single, bo umiejętność gry na pianinie była podstawowym wyposażeniem wykształconej Europejki. Piosenka nie zna granic - w Boże Narodzenia pierwszej wojny światowej w okopach równocześnie śpiewali ją żołnierze walczących stron - każdy w swoim języku. Anglicy i Amerykanie jako "Silent Night", Polacy jako "Cicha noc".

Również rekord Polskiej fonografii, nie licząc milionowych nakładów pocztówek dźwiękowych z piosenkami Janusza Laskowskiego z początku lat 70., należy do płyty "Mazowsze śpiewa kolędy" nagranej w latach 60. , ale sprzedającej się jeszcze przez wiele lat, kiedy była jedną z niewielu płyt tego typu na naszym rynku. Dziś jej nakład jest trudny do ustalenia. W Polsce przez wiele lat tradycyjne kolędy wykonywane przez zespoły ludowe były popularniejsze w mediach od nowych piosenek świątecznych współczesnych gwiazdy pop. Święta z mojego dzieciństwa wspominam jako nieustający koszmar góralskich kapel rzępolących kolędy. Ileż musiało wody w górskich potokach upłynąć zanim mogłem się przekonać do kolęd w wykonaniu braci Golców, braci Pieczarków czy rodziny Trebuniów-Tutków.

Media potrafią w czasie świąt udręczyć człowieka tak, jak nie jest w stanie tego zrobić nawet rodzina. Wiem, że przekleństwem współczesnej młodzież jest np. nieśmiertelna piosenka "Last Christams" duetu Wham! Z 1984 roku.

Jeszcze jest za wcześnie aby wyrokować jaka piosenka będzie nas zachwycać (albo przerażać) w tym roku. Szkoda, że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł wylansowania na święta przepięknej piosenki "Jeśli Bóg istnieje" z płyty "Kayah & Bregovic" o świętach bez ukochanego z cytatem ze słynnej kolędy Karpińskiego: "Bóg się rodzi, moc truchleje".

Kolędy i rock

Przykłady oszałamiającego sukcesu piosenek "Stille Nacht", "White Christmas" i albumu "Mazowsze śpiewa kolędy" pokazują, że chociaż kolędami i piosenkami świątecznymi interesujemy się tylko kilka przez trzy tygodnie w roku to ich potencjał komercyjny jest ogromny. A skoro tak, to sprawy nie można zostawiać przypadkowi - jak "Stille Nacht" - tylko kreować. Od wielu lat co roku na rynek fonograficzny trafiają setki tytułów płyt nagrywanych specjalnie na gwiazdkę. Płyty te się nie dezaktualizują, chyba że artysta traci popularność, i najlepsze z nich wracają co roku.

Elvis Presley pierwszą taką płytę - "Elvis' Christmas Album" - wydał już w listopadzie 1957, a więc niespełna dwa lata po debiucie. Znalazła się na niej oczywiście i "Silent Night" i "White Christmas". Nie trzeba chyba dodawać że płyta stała się wielkim, wielokrotnie wznawianym bestsellerem. Później płyty choinkowe rzadko bywały przedmiotem zainteresowania gwiazd rocka, które były może nie tyle antyreligijne, co antytradycjonalistyczne. Takich płyt nie nagrali ani Beatlesi, ani Rolling Stonesi ani inni rockowi wykonawcy. John Lennon nagrał co prawda "Happy Xmas" (War Is Over), ale trudno ją nazwać typową piosenką świąteczną. W twórczości zespołów typu Black Sabbath i ich epigonów motywy religijne pojawiają się w odmiennych od świątecznego klimatu kontekstach.

W Polsce bardziej lub mniej świąteczne płyty wydały m.in. Czerwone Gitary, No To Co, Skaldowie i Bractwo Kurkowe. Niedawno muzykę gwiazdkową nagrał solo Jan Borysewicz. To jednak bardzo spokojne, stonowane i mało rockowe albumy. Najlepszy, bo bardzo ostry i rockowy album z kolędami wydał w 1992 roku zespół Ziyo.

Polskie i wiedeńskie

Płyty świąteczne stały się domeną gwiazd muzyki pop, ludowej, poważnej, nawet jazzowej a rzadziej rockowej. Wielkie gwiazdy pop mają w repertuarze wiele takich płyt. Elvis Presley - sześć, Frank Sinatra - osiem, Bing Crosby - aż 14!
W tej chwili na naszym rynku są m.in. świąteczne albumy Presleya, Sinatry, The Manhattan Transfer, Glorii Estefan, Barbary Streisand, Neila Diamonda oraz masa świątecznych kompilacji. Oprócz tego solowe albumy i kompilacje polskich wykonawców środka: Ireny Santor, Anny German, Zbigniewa Wodeckiego, Ewy Bem, Hanny Banaszak, Edyty Geppert, Andrzeja Zauchy, Jerzego Połomskiego, Vox, Alicji Majewskiej i Łucji Prus.
Spośród tej powodzi świątecznych albumów najlepiej chyba wybrać "2000 takich świąt" Krzysztofa Krawczyka sprzed dwóch lat, świąteczno-karnawałową płytę zespołu Golec uOrkiestra, oraz tegoroczne "Kolędy" Ryszarda Rynkowskiego.
Co roku przebojem gwiazdki jest płyta nagrywana w przeddzień Wigilii w Wiedniu. Orkiestra Filharmoników Wiedeńskich nagrywa specjalny koncert, w którym piosenki świąteczne wykonują gwiazdy opery i muzyki pop - José Carreras i Placido Domingo oraz np. Natalie Cole, Charles Aznavour, Dionne Warwick czy Diana Ross, a repertuar poważny, jak np. "Ave Maria" Bacha, "Agnus Dei" Georgesa Bizeta przeplata się z przebojami muzyki popularnej - "What a Wonderful World" z repertuaru Louisa Armstronga, no i oczywiście obowiązkowo z "White Christmas" i "Stille Nacht".
Jak widać, w Wigilię ludzie nie tylko ze zwierzętami potrafią się dogadać.

KOLĘDY W INNYCH KRAJACH

Jak bywało z kolędowaniem u innych narodów?

Kolędy francuskie XV i XVI w. nie uwzględniały form liturgicznych, były natomiast utworami opracowanymi artystycznie w układzie polifonicznym przez wybitnych kompozytorów renesansowych.
Niektóre zostały przetworzone przez lud - należały więc do nurtu muzyki ludowej. Kolędy francuskie, angielskie, czeskie, hiszpańskie, niemieckie, podobnie jak polskie zaopatrzone były w okresie późnego średniowiecza i renesansu w teksty w językach narodowych. Tematyka kolęd francuskich i angielskich tego okresu w przeważającej części nie jest liturgiczna, lecz świecka o charakterze sielankowym.
Kolędy angielskie, francuskie i polskie mają wspólną cechę: w metryce zachodzi przewaga rytmiki trójdzielnej, tempus perfectum, zwłaszcza dla utworów wcześniejszego pochodzenia. Podstawą harmoniczną w opracowaniach wielogłosowych jest w Anglii Cantus gemellus, u nas również zdarzają się głosy prowadzone w paralelach. Tekst w kolędach angielskich podkładany jest sylabicznie, bez zwracania uwagi na metrum muzyczne, co dowodzi, że są to tłumaczenia lub kontrfaktury pierwowzorów łacińskich. W kolędach angielskich melizmaty (kilkanaście dźwięków śpiewanych na jednej sylabie) występują na końcu frazy lub przy Goodday czy Alleluja. Często występuje forma zwrotkowa rozpoczynana i przeplatana refrenem. W naszych opracowaniach polifonicznych kolędy francuskie odznaczają się kunsztownie przeprowadzonymi refrenami z wielokrotnie powtarzanym Noel.

Nasi południowi sąsiedzi odróżniają poważne pieśni bożonarodzeniowe od wesołych pieśni kolędowych i pieśni kolędników.
Kolędy były charakterystyczne nie tylko dla Europy. Istnieją również w Ameryce Łacińskiej.

Znane kolędy po angielsku.

Silent night

1. Silent night Holy night
All is calm all is bright
'Round yon virgin Mother and Child
Holy infant so tender and mild
Sleep in heavenly peace
Sleep in heavenly peace

2. Silent night, holy night,
Shepherds quake at the sight.
Glories stream from heaven afar,
Heav'nly hosts sing Alleluia;
Christ the Savior is born;
Christ the Savior is born.

3. Silent night, holy night,
Son of God, love's pure light.
Radiant beams from Thy holy face,
Jesus, Lord, at Thy birth;
Jesus, Lord, at Thy birth.

Jingle bells

1. Jingle bells, jingle bells,
Jingle all the way,
Oh, what fun it is to ride
In a one horse open sleigh. Hey!
Jingle bells, jingle bells,
Jingle all the way,
Oh, what fun it is to ride
In a one horse open sleigh.

2. Dashing through the snow
In a one horse open sleigh,
O'er the fields we go,
Laughing all the way.
Bells on bobtails ring,
Making spirits bright.
What fun it is to ride and sing
A sleighing song tonight. Oh!

3. Jingle bells, jingle bells,
Jingle all the way,
Oh, what fun it is to ride
In a one horse open sleigh. Hey!
Jingle bells, jingle bells,
Jingle all the way,
Oh, what fun it is to ride
In a one horse open sleigh.

White Christmas

1. I'm dreaming of a white Christmas
Just like the ones I used to know
Where the treetops glisten
and children listen
To hear sleigh bells in the snow

2. I'm dreaming of a white Christmas
With every Christmas card I write
May your days be merry and bright
And may all your Christmases be white

3. I'm dreaming of a white Christmas
With every Christmas card I write
May your days be merry and bright
And may all your Christmases be white

ZWYCZAJE OKRESU BOŻEGO NARODZENIA W POLSCE I NA ŚWIECIE

1. Data powstania Świąt Bożego Narodzenia

W liturgii Kościoła zachodniego święto Bożego Narodzenia było już znane na początku IV wieku. Niektórzy autorzy wiążą jego obchód ze zwycięstwami cesarza Konstantyna w 312 lub 324 roku. Istnieje jednak kilka hipotez, które wyjaśniają, dlaczego obchodzimy Boże Narodzenie właśnie 25 grudnia.

Pierwsza z nich utrzymuje, że przyjęcie tej daty przez chrześcijan mogło być związane z obchodzonym w tym dniu w Rzymie pogańskim świętem Narodzin Niezwyciężonego Słońca, przypadającym na zimowe przesilenie nocy. W ten sposób Kościół pierwotny wskazywał na narodziny prawdziwego światła, "Słońca Sprawiedliwości", Zbawiciela i Pana, który nie tylko panuje nad rzymskim imperium, ale nad całym światem. Chrześcijanie przeciwstawili więc pogańskim mitom niezwyciężonego słońca i kultowi cesarza prawdziwą cześć Chrystusa - "Słońca, które nie zna zachodu". Tylko Chrystus jest światłością prawdziwą, "która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat" (J 1,9).

Zgodnie z drugą hipotezą obchód Bożego Narodzenia 25 grudnia został ustalony na podstawie obliczeń daty narodzin Chrystusa. Z Ewangelii Łukasza wynika, że poczęcie Jana Chrzciciela nastąpiło w przesileniu jesiennym, narodzenie zaś letnim. Zgodnie z Łk 1,26 poczęcie Jezusa dokonało się w sześć miesięcy po fakcie poczęcia Jana, czyli w przesileniu wiosennym 25 marca. W konsekwencji narodzenie Chrystusa "powinno" przypaść na 25 grudnia. Trzecia hipoteza pochodzenia Bożgo Narodzenia i ustalenia jego daty wiąże z żydowskim świętem światła "Chanukka". Zapalenie światła na świeczniku zwanym chanukka było charakterystycznym rytem tego święta.
"Chanukka" upamiętniało poświęcenie świątyni po zwycięstwie Machabeuszów nad Antiochem Epifanesem IV w 165 roku przed Chrystusem i poprzedzało nowy rok kalendarzowy. Święto odzyskanej wolności, obwieszczające nowy rok -początek nowego stworzenia, nowy czas wolności, znalazło swoje wypełnienie dzięki przyjściu Chrystusa - Mesjasza. Ponieważ dzięki Niemu "naród kroczący w ciemnościach ujrzy światłość wielką" (Iz 9,1).

2. Charakter i znaczenie Świąt Bożego Narodzenia.

Uroczystość Bożego Narodzenia nie jest tylko wspominaniem jakiegoś faktu. W sensie ścisłym jest to pamiątka konkretnego wydarzenia zbawczego. Poprzez sprawowaną Eucharystię misterium wcielenia jest dla nas uobecniane. Moc tej tajemnicy, jej zbawcze skutki stają się dostępne wierzącym dzięki łasce sakramentalnej. W Bożym Narodzeniu objawia się sens zbawczy wcielenia. Słowo Boże przyjęło ludzką naturę, abyśmy stali się dziećmi Bożymi. W ten sposób zostaje nam przywrócona pierwotna godność utracona przez grzech i mamy udział w życiu samego Boga. W tajemnicy Bożego Narodzenia zbawienie jest nam ofiarowane jako poznanie Boga, czyli wejście w osobowy i zażyły kontakt z Jezusem Chrystusem, który zaczłą istnieć w czasie, "aby dźwignąć wszystko, co grzech poniżył, odnowić całe stworzenie" (II prefacja o Narodzeniu Pańskim).

3. Zwyczaje świąteczne

Tradycja żłóbka posiada swoje źródło w średniowiecznych dramatach bożonarodzeniowych. W XII wieku kult żłóbka rozszerzali benedyktyni i cystersi. Na rozwój tej tradycji miał szczególny wpływ św. Franciszek z Asyżu i franciszkanie. Z Włoch kult żłóbka przywędrował do Polski w XIV wieku (siostry klaryski w Krakowie).

Choinka - Zwyczaj ten również przywędrował do Polski z zachodu i swymi korzeniami sięga starożytności (symbol obfitości i urodzaju). Dla chrześcijan choinka symbolizuje rajskie drzewo życia. Świece umieszczone na drzewku są nawiązaniem do wielkanocnego paschału.

Opłatek - Do dziś pozostaje nie wyjaśniona geneza tego zwyczaju, odgrywającego tak wielką rolę w przeżyciu Bożego Narodzenia w atmosferze pojednania i wzajemnej życzliwości. Być może opłatek nawiązuje do Chleba Eucharystycznego - źródła jedności i miłości.

Święta Bożego Narodzenia to dla Polaków najważniejsze i jednocześnie najbogatsze w tradycje ludowe święta. Obrzędowość Bożego Narodzenia kształtowała się stopniowo w ciągu kolejnych stuleci przeplatając prastare (z czasów pogańskich) zwyczaje i wierzenia ze zwyczajami nowszymi, przyniesionymi po chrystianizacji przez Kościół, a także tymi, które powstały w wiekach późniejszych w wyniku wzajemnego przenikania się obwiązującego obrządku kościelnego i przedchrześcijańskich elementów ludowej rolniczej tradycji. W liturgii kościelnej i w zwyczajach ludowych święta Bożego Narodzenia poprzedza okres Adwentu: czas pobożnego i radosnego, pełnego wiary oczekiwania na przyjście Pana. Do powszechnie przyjętych zwyczajów adwentowych należy zaliczyć udział wiernych w odprawianych o świcie Mszach roratnich poświęconych Najświętszej Marii Pannie. Dawniej w niektórych regionach kraju popularnym zwyczajem było plecenie wieńca adwentowego. W pierwszą niedzielę Adwentu, zawieszano w pokojach pod sufitem wianek zrobiony z gałęzi choiny i przyozdobiony czerwonymi wstążkami. Na wieńcu zapalano jedną świeczkę, w każdą kolejną niedzielę dodawano następną.
Innym zwyczajem przypadającym na czas Adwentu jest obdarowywanie dzieci prezentami w dniu św. Mikołaja (6 grudnia). Podarunki wkłada się zwykle pod poduszki lub do bucików.

Należy też wspomnieć o kartach pocztowych ze świątecznymi i noworocznymi życzeniami wysyłanymi do znajomych i krewnych.
Autorem tego pomysłu był Anglik John Horsley.
W 1846 roku zaprojektował on pierwszą taką kartę. Wydrukowano ich wówczas pięćdziesiąt, nie wiedząc jak zostaną przyjęte. Dziś na całym świecie co roku wysyła się miliony kart świątecznych.

Najwięcej zwyczajów ludowych wiąże się z ostatnim dniem Adwentu, czyli z Wigilią.

Słowo "wigilia" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie. Tradycja czuwania przed dniami świąt wywodzi się ze Starego Testamentu.. W izraelskich domach w wigilie szabatu i innych świąt szykowano jedzenie i czyniono wszelkie przygotowania tak, aby święta mogły być wolne od pracy. I nasze Wigilie służą temu celowi, a ponadto jest to czas, w którym do nadchodzącego święta trzeba przygotować się wewnętrznie. Obecnie, po reformie kalendarza Wigilia stanowi nie tyle przygotowanie do świąt, ale rozpoczyna już sam obchód świąteczny. Po generalnych porządkach, gdy cały dom lśni już czystością przystępujemy do świątecznego przyozdabiania domów. W minionych wiekach stałym elementem dekoracyjnym były snopy zboża - symbol dostatku - stawiane przez gospodarzy w kątach izb chłopskich. Poza zbożem domy dekorowano też podłażniczkami, czyli odpowiednio przyciętymi wierzchołkami lub gałęziami drzew iglastych, zatykanymi w różnych miejscach izb lub zawieszanymi u powały. Zwyczaj ten był zapewne symbolem życia, miał zapewniać ludziom, domostwu i całemu dobytkowi szczęście i wszelką pomyślność.
Współczesna choinka, przybrana świeczkami i innymi ozdobami pojawiła się najwcześniej na ziemiach niemieckich.
Jej ojczyzną była najprawdopodobniej Alzacja. Tam właśnie zwyczaj polegający na wnoszeniu do domu wiecznie zielonej gałęzi i wieszaniu jej przy suficie został zastąpiony w XV lub XVI wieku stojącym drzewkiem wigilijnym. Zwyczaj przystrajania drzewka wigilijnego rozpowszechnił się zapewne na przełomie XVIII i XIX wieku.
Współczesna choinka, jak uczy Kościół, jest odwzorowaniem drzewa rajskiego: "drzewa życia", biblijnego drzewa wiadomości dobra i zła, pod którym rozpoczęła się historia ludzkości. Choinkę wnosi się do domu w dniu, w którym wspominamy pierwszych ludzi - Adama i Ewę. Na choince nie może zabraknąć jabłek, bo właśnie te owoce były na owym biblijnym drzewie, a ponadto jabłko symbolizuje zdrowie i czerstwość do późnej starości.
Wśród iglastych gałązek wiją się łańcuchy - lekkie, słomkowe, bibułkowe, to pamiątka po wężu kusicielu.
Pętają choinkę jak niewolnicę, przypominając, że cały ludzki ród znajduje się w niewoli grzechu. Gwiazda na szczycie drzewka symbolizuje gwiazdę betlejemską, która wiodła Trzech Króli do Dzieciątka Jezus. Gorejące na gałązkach świeczki (dzisiejsze lampki) jakby okruchy ognia, który dawniej płonął w izbie przez całą noc wigilijną, aby przychodzące na ten czas dusze przodków mogły się ogrzać, dzisiaj przypominają one o nigdy nie gasnącej Bożej miłości do ludzi. Choinki ubiera się także w piernikowe figurki ludzi i zwierząt, oraz bombki.
Tak ustrojona choinka powinna stać w domu do Trzech Króli, a więc do końca godnich Świąt. Dzisiejsze wspaniałe prezenty gwiazdkowe są nowością zwyczajową.
W XIX wieku tylko w niektórych częściach Polski obdarowywano dzieci drobnymi upominkami, które chowano w sianie. Czasem do prezentów należała również przybrana orzechami, cukierkami, jabłuszkami oraz świeczkami sosenka - pierwowzór współczesnej choinki. Ofiarodawcą tych podarunków był św. Mikołaj. Z zachowanych dokumentów wiadomo bardzo mało o tej postaci: żył na przełomie III i IV wieku w Azji Mniejszej i był biskupem Miry. Zasłynął z dobroci i dyskretnej filantropii. Reszta to już legenda.

Zgodnie z postanowieniem II Soboru Watykańskiego w liturgii kościelnej Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają nieszpory odprawiane 24 grudnia. W polskiej tradycji czas ten liczony jest jednak nieco inaczej, tzn. od chwili zapadnięcia zmroku i ukazania się na niebie pierwszej gwiazdy.

W tym momencie zgodnie z obowiązującym powszechnie zwyczajem, zasiadamy do pierwszego świątecznego posiłku, zwanego wieczerzą wigilijną lub krócej Wigilią, którą obchodzimy niezwykle uroczyście, przy czym ona to właśnie decyduje o specyficznej, niepowtarzalnej atmosferze całych świąt. Specyfiką wieczerzy wigilijnej jest jej postny charakter, ustalony tradycją zestaw potraw, oraz poważny nastrój obowiązujący wszystkich biesiadników. Posiłek ten spożywa się najczęściej tylko w gronie rodzinnym. Na stole stawia się zazwyczaj jedno dodatkowe nakrycie.

Według współczesnej interpretacji miejsce to przeznaczone jest dla zabłąkanego wędrowca lub dla osób bliskich, ale w tym momencie nieobecnych. Nikt bowiem tego dnia nikt nie powinien być samotny.

Zwyczaj pozostawiania wolnego nakrycia można powiązać z zaduszkowym charakterem dawnych przedchrześcijańskich świąt oraz rozpoczynającego je posiłku. W tym wypadku wolne miejsce należałoby interpretować jako przygotowane dla przychodzących na ziemię dusz.

W domach katolickich posiłek wigilijny poprzedza odczytanie fragmentu Ewangelii według św. Łukasza o narodzinach Jezusa. Potem wszyscy domownicy dzielą się opłatkiem i składają sobie życzenia.

Wigilijny opłatek jest zwyczajem typowo polskim.
Symbolizuje on powszechne pojednanie i braterstwo. Geneza opłatka jest kościelna, religijna. W Polsce zwyczaj ten należy obecnie do powszechnie znanych, chociaż pojawił się dość późno i upowszechnił się ostatecznie w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku. Zgodnie z tradycją Kościoła współczesny opłatek jest śladem po starochrześcijańskich eulogiach. Były to specjalne chleby ofiarne składane na ołtarzu. Część z nich konsekrowano i rozdawano jako Eucharystię, resztę święcono po Mszy i posyłano do domu wiernych nieobecnych w kościele. Eulogia spożywano również w czasie uczt braterskich, czyli na tzw. agapach. Były one symbolem miłości i jedności wszystkich chrześcijan, oraz znakiem ich zjednoczenia z Bogiem i ze świętymi. Cechy te przejął z czasem wigilijny opłatek. Zwyczaj łamania się opłatkiem, nawiązuje on też do Ostatniej Wieczerzy poprzedzającej pojmanie Chrystusa i opisanego w Ewangeliach faktu dzielenia się chlebem Jezusa z uczniami. I w tym wypadku symboliczny gest oznacza wszechogarniającą miłość i braterstwo.
Po przełamaniu się opłatkiem i złożeniu życzeń wszyscy domownicy zasiadają do wspólnego posiłku.
Liczba, rodzaj i kolejność dań pojawiających się na wigilijnym stole zależy od lokalnej tradycji.
Wszędzie jednak, bez wyjątku są to dania postne, przygotowane z darów lasu, pól, ogrodów, stawów, rzek i jezior.
W przeszłości przestrzegano zasady, aby spróbować wszystkich przygotowanych na Wigilię potraw. Dzięki temu miało ich nie zabraknąć w nadchodzącym roku. W wigilijny wieczór gospodarze pamiętali także o swoich zwierzętach domowych, którym dawali resztki potraw pozostałych z wieczerzy, wymieszane z opłatkiem.

Nieodłączną częścią wieczoru wigilijnego było i jest wspólne śpiewanie kolęd przy Bożonarodzeniowej szopce.
Pieśni opowiadających o narodzeniu Jezusa mamy w polskiej tradycji bardzo dużo. Najstarsze sięgają czasów średniowiecza. Ich wprowadzenie a potem upowszechnienie zawdzięczamy prawdopodobnie franciszkanom. Oni też przynieśli do Polski zwyczaj budowy szopek.
Autorstwo pierwszej szopki przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu, który chcąc odświeżyć pamięć narodzin Dzieciątka Jezus kazał przynieść do groty siana, przyprowadzić woła oraz osła i zawołał braci.
Kiedy zgromadziła się ludność z okolic i zabrzmiały pieśni św. Franciszek odczytał Ewangelię, a potem wygłosił kazanie o narodzeniu Jezusa. Szopkę tę zorganizował św. Franciszek na trzy lata przed śmiercią, w Greccio koło Rieti, sto kilometrów od Rzymu.
W Polsce franciszkańskie szopki pojawiły się bardzo wcześnie, zapewne już w czasach średniowiecza. Początkowo inscenizowane w kościołach szopki były niezwykle proste, pozostawały też wierne przekazom ewangelicznym. W wieku XIX powstały różne regionalne formy polskich szopek bożonarodzeniowych. Najbardziej znane i najciekawsze są szopki krakowskie, których architekturę wzoruje się na zabytkowych budowlach Krakowa. Szopki krakowskie stawały się często teatrzykami lalek, w których na miniaturowych scenkach podświetlanych świecami pojawiały się najrozmaitsze ruchome figurki.
Dzisiaj bożonarodzeniowe szopki buduje się we wszystkich polskich kościołach.
Wieczór wigilijny kończy pasterka.
Msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi. Zwyczaj sprawowania bożonarodzeniowej liturgii nocnej wprowadzono w Kościele już w drugiej połowie V wieku. Do Polski dotarł on więc być może razem z chrześcijaństwem.
Dni świąteczne, które następują po Wigilii, nie wyróżniają się już w polskiej kulturze równie bogatą oprawą plastyczną i obrzędową. Zazwyczaj jest to czas odpoczynku, rodzinnych i towarzyskich spotkań, czasami tez kolędowania, czyli odwiedzania domów przez grupy przebierańców - kolędników - z życzeniami świąteczno-noworocznymi, z szopką i kolędami.
Innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół, są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii. Przynoszą oni dobrą nowinę, święcą i błogosławią dom oraz jego mieszkańców, w zamian zaś otrzymują symboliczną ofiarę nazywaną dawniej kolędą.
Tradycja ta, znana już w średniowieczu, utrzymuje się w Polsce do czasów współczesnych.
Być może po przyjęciu chrześcijaństwa Kościół wprowadził ją dla przeciwstawienia jej pogańskiemu zwyczajowi kolędowania.
Opisując tradycje bożonarodzeniowe należy zwrócić uwagę, że choinka, kolędy i św. Mikołaj należą dziś do zwyczajów o zasięgu ponadnarodowym, praktykowanych w różnych częściach świata, nie tylko przez katolików. Ze zwyczajów typowo polskich pozostała nam wieczerza wigilijna, opłatek i chyba jeszcze ta jedna, nieznana powszechnie, przekazana tradycją - rodzinna, niepowtarzalna atmosfera świąt Bożego Narodzenia, pełna wzajemnej bliskości, miłości i ciepła. Święta te zachowują też w Polsce niezwykle silny związek z całą nauką i tradycją Kościoła.

4. Kolacja wigilijna - przygotowanie - potrawy wigilijne.

Boże Narodzenie - najważniejsze święto w polskim roku obrzędowym, obchodzone jest bardziej uroczyście niż w jakimkolwiek kraju europejskim, łączy się z niespotykanymi gdzie indziej emocjami. Jest to święto utrwalające więzi z bliskimi i z ojczyzną. Być może patos tego święta zrodził się z rozdzielenia w pewnym okresie setek tysięcy Polaków z krajem i rodziną, odczuwany szczególnie boleśnie w tym właśnie dniu.

Jest to dzień radości i przymierza, wybaczania i zgody, święto ciepła i bezpieczeństwa, zapadające szczególnie w pamięci dzieci obdarowywanych podarkami.

Wszystko to sprawia, iż święto Bożego Narodzenia zawiera wielki ładunek pozytywnych emocji, trudny do odnalezienia w innym kraju.
Kolacja wigilijna jest częściowo odbiciem wierzeń słowiańskich wchłoniętych i adoptowanych w średniowieczu przez kościół katolicki. Post w tym dniu jest związany z kościołem, natomiast wszystkie produkty używane do sporządzenia wieczerzy wiążą się z wierzeniami dawnych Słowian, w których to rozumieniu kolacja ta była ucztą ofiarną składaną w darze mieszkańcom "innego świata".
Przaśny chleb (opłatek), miód, mak i grzyby są pokarmami mającymi ukryte znaczenie.
Jakkolwiek wieczerza wigilijna jest bardzo starym obyczajem, natomiast jaj kształt obecny został nadany dopiero w XIX w. po spopularyzowaniu się przejętej z Niemiec choinki.
Wigilia Bożego Narodzenia ma niezwykle silny charakter wróżebny. Wierzono, iż w dniu tym woda w potokach zmienia się w miód i wino, a nawet płynne złoto, lecz moment ten odgadnąć mogli niewinni i szczęśliwi, w całej Europie panowało przekonanie, że zwierzęta w ten wieczór mówią ludzkim głosem, a w niektórych wsiach do dziś przetrwała tradycja dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami domowymi.
Stół musiał być nakryty białym obrusem, przykrywającym warstwę siana z której wyciągano źdźbła, które miały świadczyć o powodzeniu w nadchodzącym roku. Na stole było przynajmniej jedno puste nakrycie dla nieobecnych gości. Nikt w tym dniu nie mógł zostać odprawiany od drzwi.
Siadano do stołu po ukazaniu się na niebie pierwszej gwiazdki. Głowa rodziny odmawiała krótką modlitwę i następnie dzielono się opłatkiem.

Wedle tradycji postnych potraw miało być 12, na pamiątkę 12 apostołów, a w każdym razie liczba parzysta.

(liczenie ułatwiał fakt iż za potrawy uznawano również dodatki ). Zestawy tradycyjnych wigilijnych dań były zróżnicowane w zależności od regionu. Najpopularniejszą niegdyś zupą wigilijną była polewka migdałowa, na wschodzie jedzono barszcz kiszony , w niektórych regionach zupę rybna lub grzybową. Ostatecznie prymat objął barszcz czerwony i uszka z farszem grzybowym. Same grzyby obecne w licznych potrawach wigilijnych uchodziły w dawnych wierzeniach za wykradzione z "innego świata".
Kolejną głównym punktem menu wigilijnego były ryby. Wśród szlachty szczególnym powodzeniem obok śledzi cieszył się karp lub szczupak na szaro (w sosie z krwi ryby, piernika, karmelu, wina i korzeni) będący specyficznym polskim daniem. Ponadto podawano ryby w galarecie, smażone gotowane i pieczone. Na wsi nie jedzono ich dużo , ponieważ chłopi nie zawsze mogli je łowić, a lubiane powszechnie śledzie były często zbyt drogie.
Poza rybami podawano liczne dania postne kraszone olejem jak kapusta z grochem, kapusta z grzybami, pierogi z kapustą i grzybami, gołąbki z kaszą, kaszę gryczaną z sosem grzybowym, kompot z uszu owocowego, bakalie i ciasto. W niektórych domach dość rygorystycznie podchodzono do postu, więc ciasta podawano dopiero po północy.
Niezwykle ważnym składnikiem wieczerzy wigilijnej był mak.
Jego właściwości narkotyczne znane były od czasów prasłowiańskich i stanowiły symbol snu i łączności z innym światem. Oprócz sławnych klusek z makiem podaje się łamańce z makiem (mak utarty z miodem i bakaliami z dodatkiem kruchych ciasteczek), podawane na Wileńszczyźnie mleko makowe z kruchymi placuszkami (śliżykami), lwowska kutię (mak, rozgotowana pszenica, miód bakalie), oraz makowce czyli strucle z makiem, bez których dzisiejsze święta Bożego Narodzenia Nie mogą się obejść.
Jak widać bardzo często mak łączono w potrawach z miodem co miło symbolizować szczęście i powodzenie w życiu. Oprócz makowców silą pozycję zdobył na polskim stole piernik, wywodzący się podobnie jak choinka z Niemiec.

5. Wigilia i Święta Bożego Narodzenia współcześnie

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie
Ludzie gniazda wspólnego lamią chleb biblijny
Najlkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

Cyprian Kamil Norwid " Opłatek "

Boże Narodzenie, a przede wszystkim Wigilia jest w naszej kulturze, i dla większości Polaków, bez wątpienia najradośniejszym świętem w ciągu całego roku. Jest świętem składają czym się z czegoś niecodziennego, jakby z aury wzniosłości i obrzędów religijnych, czegoś świeckiego, codziennego, zwyczajnego i rzeczywistego. Można by to określić jako sacrum i profanum.
Tutaj codzienność i święto dopełniają się wzajemnie, będąc równocześnie dla siebie pewnego rodzaju przeciwieństwem.
W sumie cały czas Świąt Bożego Narodzenia jest czasem wyjątkowo pięknym, pełnym radości, niecodziennych przeżyć i religijnego niepokoju. Zaś granicą między codziennością a świętem, między profanum a sacrum jest dzień wigilijny, a ściślej mówiąc: sama wieczerza wigilijna. Dzień wigilijny jest rytualnym wstępem do Świąt Bożego Narodzenia, które kiedyś w polskiej i słowiańskiej tradycji nazywano Godami.

Boże Narodzenie jest świętem czysto chrześcijańskim, choć wiadomo, że w ciągu wieków zdążyło się nałożyć na siebie wiele różnych elementów świeckich pochodzących z różnych tradycji, obyczajów i kultur. A jednak chrześcijaństwo potrafiło nadać tym świętom nową, swoistą wymowę, religijne znaczenie i interpretację. W Polsce Wigilia z uroczystą wieczerzą obfitującą w wiele obrzędów wyodrębniła się prawdopodobnie dopiero w XVIII wieku, choć niektóre zwyczaje praktykowane były dużo, dużo wcześniej. Wigilia to czas wspomnień o najbliższych, których już, nic ma wśród nas, to nadzieja na szczęście, przyjaźń i miłość w rodzinie. Polska Wigilia jest czymś niepowtarzalnym, głównie dzięki wielkiemu bogactwu, a nawet pewnego rodzaju atmosferze i poezji tradycji rodzinnych.

Często jednak bywa i tak, że główny wymiar religijny Świąt Bożego Narodzenia w praktyce zepchnięty jest na plan dalszy, lub w ogóle go nie ma, i wtedy przeważa profanum nad sacrum. Zastanawiamy się też wtedy, czy dużo jeszcze pozostało nam dziś z magii dawnych świąt, dziś, na progu dwudziestego pierwszego wieku. Jak dzisiaj odbieramy ten przedziwny świat dawnych tradycji, przy wtórze ciągle narastających wokół nas zmian związanych z postępem technicznym, z wszechogarniającą nas cywilizacją i zmianami ustrojowymi? Jestem pewna, że jednak mimo wszystko nadal czujemy się związani z tym czasem oczekiwania i z tą szczególną magią całych Świąt Bożego Narodze-nia. A na pewno nie potrafimy już, a raczej może nie chcemy zrezygnować z zakorzenionej w nas głęboko tradycji polskiej Wigilii, Wigilii naszych przodków. Tradycja Wigilii zmienia już dzisiaj, niestety, swoją intensywność i niewiele też już za-chowuje dawnych treści, ale ciągle jeszcze jest jako całość "czymś" z naszej najdalszej przeszłości. Wierzymy w to głębo-ko i to właśnie łączy nas z nią i pozostanie dla nas najważniej-szą cechą tej naszej polskiej tradycji. Jaką więc Wigilię przy-gotowujemy dziś w naszych domach, pamiętając o tym, że mamy bardzo bogatą przeszłość historyczną, a także wielką różnorodność wigilijnych tradycji regionalną, społeczną, etniczną i nawet religijną? Na pewno treścią naszej Wigilii będą przekazywane nam z pokolenia na pokolenie indywidualne wzory jej świętowania, takie, w jakich wyrośliśmy w naszych domach rodzinnych. A tych domów mamy tak wiele, od morza do Tatr, wzorów przez całe lata nakładających się na siebie i dokładnie wymieszanych.

Każdy region Polski posiada swoje charakterystyczne tylko dla niego zwyczaje, obrzędy i potrawy wigilijne. Począwszy od Pomorza i Wileńszczyzny, skończywszy na Krakowie i Beskidzie Śląskim czy Wschodnim, nie wyłączając Kurpiów, Podlasia i Wielkopolski. Ale we wszystkich tych zakątkach naszego kraju zauważyć można dużo wspólnych elementów związanych zarówno z obrzędami religijnymi, jak i z magicznymi zwyczajami regionalnymi. Na przykład wszędzie spotyka się siano na stole i snopy zboża symbolizujące biedną stajenkę, opłatek lub chleb, zieloną gałąź czy choinkę, a także niektóre charakterystyczne i powtarzające się potrawy, takie jak mak, miód, orzechy, grzyby, jabłka, ziarna zbóż, a wszystkie mówiące o obfitości, plenności i szczęściu dla rodziny, zagwarantowane na cały nadchodzący rok. Prawie wszędzie pozostawia się też puste miejsce przy stole dla zbłąkanego wędrowca i dzieli się opłatkiem i jadłem wigilijnym z domowymi zwierzętami. Rozpoczyna się także wieczerzę wigilijną z pojawieniem się pierwszej gwiazdki na niebie, śpiewa się wspólnie kolędy i wspólnie wędruje się na Pasterkę. Równocześnie jednak każdy region Polski ma sobie tylko właściwe i charakterystyczne elementy obrzędów i wierzeń, ważne na cały czas Świąt Bożego Narodzenia, a szczególnie na dzień Wigilii.
Nieco inne będą u ludności katolickiej z Puszczy Kurpiowskiej, inne dla prawosławnych chłopów z Podlasia, a jeszcze inne u ewangelickich górali z Beskidów czy grekokatolickich Hucułów ze Wschodnich Karpat, albo rybackich rodzin kaszubskich z nadmorskich terenów.br Różnice w poszczególnych Wigiliach zależały też bardzo od statusu rodzinnego. Inaczej kiedyś świętowała szlachta, inaczej ludność włościańska czy mieszczanie. Okres międzywojenny i wiek XX także zaznaczyły się wyraźnie w charakterze polskiej wieczerzy wigilijnej. Obecnie zwraca się uwagę głównie na możliwości materialne rodziny, jej skład i potrzeby. Wybiera się przede wszystkim takie potrawy, jakie pamiętamy z dzieciństwa, a więc z tradycji przechowywanej wewnątrz rodziny; tak że niekiedy ważne są upodobania kulinarne poszczególnych członków rodziny.

Jedno jest pewne, że w tym dniu nikt nie powinien czuć się opuszczony i samotny, jeszcze to, że mimo ciągle zachodzących na świecie zmian, Wigilia pozostaje na zawsze punktem kulminacyjnym nie tylko Świąt Bożego Narodzenia, ale całego roku świątecznego i obrzędowego. Zajmuje ona w kulturze polskiej bardzo ważne miejsce, którego nie da się porównać z niczym innym na świecie.
Współcześnie, obok świętowania Wigilii w domach, organizowane są przez różne instytucje spotkania wigilijne, na które zapraszani są głównie ludzie samotni, starsi, często bezdomni, którzy nie mają własnych rodzin, lub o których własne rodziny zapomniały. Dzielą się oni opłatkiem, składają sobie życzenia i posilają się wigilijnymi potrawami.

Wróżby wigilijne

Wigilia i Boże Narodzenie to okres, który nierozerwalnie wiąże się z początkami chrześcijaństwa i jest tym samym jednym z najważniejszych świąt tej religii. Mimo to, a może właśnie dlatego, są one najbardziej przesycone dawnymi wierzeniami.

W kulturze nic nie ginie, stąd tyle starodawnych zwyczajów, które przetrwały i ewoluowały by dostosować się do nowych czasów. W szczególności dotyczy to tak magicznego czasu jakim są święta. To wtedy właśnie, według wierzeń, zdarza się najwięcej niezwykłych historii, a i działania, których się wówczas podejmujemy, nie są bez znaczenia dla naszego przyszłego losu. Ten czas ma bowiem magiczną moc kreacji naszego przyszłego życia. Warto więc zapoznać się z wróżbami właściwymi dla tych szczególnych dni, by nie zdawać się na przypadek - w grę przecież wchodzi nasze powodzenie!

Większość wróżb, pochodzi z zamierzchłych czasów, stąd trudno jest czasami zastosować je współcześnie, a i to, o czym mówią, niewiele będzie interesowało zdeklarowanych mieszczuchów. Jednak z pewnością są tacy, którzy pielęgnują to, co rzadkie i niepraktyczne. Oni znajdą w staropolskich wróżbach wszystko, co im potrzebne, by zatroszczyć się swój los. Pozostali będą musieli się zadowolić mniejszą porcją świątecznej magii.

Słoma - staropolskie narzędzie wróżbitów... Ci, którzy nie mieszkają w mieście, trudnią się rolnictwem lub chociażby mają własny ogródek, powinni zatroszczyć się o to, by pod obrusem wigilijnego stołu znalazło się trochę słomy. Po wieczerzy stanie się ona świetnym materiałem do uprawiania różnorakich praktyk wróżbiarskich.

[ pomyślność ] Oto dawniej, aby sprawdzić, czy rok nadchodzący przyniesie nam pomyślność i bogactwo, a przynajmniej ochroni nas przed głodem, słomę ze stołu wigilijnego rzucano na stragarz (belka pod stropem). To, ile ździebeł się zawiesiło, określało liczbę kóp zboża zebranego w przyszłym roku. W tym przypadku o wszystkim decydowała celność rzutu, więc całkiem sporo zależało od samego zainteresowanego. Współczesna architektura nie sprzyja praktykowaniu tej wróżby w wyżej opisanej formie, pozostaje nam wycieczka na wieś bądź chwilowa adaptacja domowego żyrandola.

[ bogactwo ] Kto zachce i jest w stanie, może zagwarantować sobie dobrobyt, rozkładając po kątach domu, nieomłócone snopki zboża. Podłogę natomiast należy zaścielić słomą i sianem. Na szczęście ilość słomy nie gra tutaj żadnej roli - wystarczy symbolicznie rozłożyć kilka ździebeł we właściwych miejscach, a przy odrobinie wyczucia może to dodatkowo stanowić oryginalną ozdobę w mieszkaniu. Wprawdzie nie ułatwi nam to noworocznych porządków, ale nie zapominajmy o korzyściach płynących z tego poświecenia przez cały nadchodzący rok.

[ zamążpójście ] Panna, która jest ciekawa tego, czy w nadchodzącym roku wyjdzie za mąż, powinna po skończonej wieczerzy spod obrusa wyciągnąć źdźbło, by dowiedzieć się, co też los przeniesie jej w darze. Jeżeli spod obrusa wyciągnie się źdźbło jeszcze zielone, świadczy to o rychłym spełnieniu wróżby, żółte oznacza, że nasza wolność przedłuży się nieco, a kolor szary wskazuje na nieuchronne staropanieństwo.

Świąteczne potrawy również mogą służyć jako wyrocznia...

Aby sprawdzić, co nam los przyniesie, można użyć niektórych wigilijnych potraw jako narzędzi służących wróżbom.

[ zamążpójście ] Jeśli panna trze mak na wigilijne i świąteczne przysmaki, to wyjdzie za mąż w nadchodzącym roku. Tak więc po co zdawać się na łut szczęścia, skoro można świadomie pokierować losem?

[ długie życie ] Inny przepis mówił, że po wieczerzy należy zliczyć wszystkie pestki ze zjedzonych śliwek, bo ich liczba będzie równa liczbie lat, które pozostały nam do śmierci. Ukryć się nie da, że wierzący we wróżbę zaplanować niczego nie mogą - bo ileż śliwek można zjeść bezkarnie?

Wszystko to jednak nic w porównaniu do następnej przepowiedni, która od razu stawia nas w jasnej sytuacji. Wróżba polega na tym, że rozgryza się orzechy laskowe. Jak podanie niesie, robi się to dla zdrowia, wystarczy jednak, że jakiś nieszczęśnik trafi na pusty orzeszek, i pewnym może być szybkiego zejścia z ziemskiego padołu. Aż strach pomyśleć, że ktoś może traktować to wszystko poważnie.

[ pieniądze ] Aby uniknąć w nadchodzącym roku kłopotów z gotówką, należy według podań łuskę z wigilijnego karpia przechować w portfelu, a na brak pieniędzy nie będziemy narzekać. Wierzyć, nie wierzyć? Trudno powiedzieć, jedno jest pewne - spróbować nie zaszkodzi, chyba że ktoś cierpi na nadmiar gotówki.

Wigilia jest odbiciem zdarzeń przyszłego roku, dlatego...
Spójrzmy, jak przez nieuwagę można na siebie sprowadzić nieszczęście.
[ szczęście ] Stara prawda mówi, że przed wigilijną wieczerzą należy zdjąć ze sznurów całe pranie. Jeśli zostanie nawet jedna sztuka, to kłopoty tego roku przeniosą się na następny. Na przeniesienie szczęścia szans, niestety, nie ma.

[ miłość ] Wskazówka dla zakochanych: róbcie wszystko, by wasza ukochana / ukochany powiedziała / powiedział do was kilka ciepłych słów - bo moc Wigilii polega na tym, że dzień ten jest w dużej części odbiciem przyszłego roku. Jeśli się wam uda, od pierwszego stycznia będziecie słuchali tylko o rzeczach miłych waszemu sercu.

[ dzieci ] Jeśli rodzice mają kłopoty ze swawolnymi dziećmi, powinni spróbować je jakoś tego dnia uspokoić. Jeśli tego dokonają, dzieci będą grzeczne przez cały rok, w przeciwnym jednak razie rodzicom biada.

Inne zwyczaje i przekonania....

Trzeba wiedzieć, że są w staropolskich wierzeniach takie przepisy, które trudno nam logicznie powiązać z przyszłym losem.

[ powodzenie ] Nie jest to zgodne z dzisiejszą poprawnością polityczną, ale fakt pozostaje faktem. Oto co można znaleźć w starych źródłach: "wizyta chłopca lub mężczyzny w dzień wigilijny przynosi powodzenie całemu domowi, kobieta natomiast nieciekawie wróży..."

[ dostatek ] Następnego przepisu na powodzenie nie polecam. Opisany jest on bowiem w dwu bardzo dla nas znaczących księgach: "Księdze wróżb" oraz "Kodeksie karnym". A przepis brzmi: "Jeśli udało się w tym dniu coś ukradkiem zabrać sąsiadowi, to wróżyć to ma dostatek". Jest to jedna z bardziej prawdziwych wróżb, jednak ostrzegam przed jej praktykowaniem, bo święta najlepiej spędza się z rodziną...

[ zdrowie ] Przejdźmy jednak do bardziej bezpiecznych zabaw. Przy stole wigilijnym obowiązują nie tylko zwyczajne maniery. Pamiętać należy o dwu istotnych sprawach. Pierwsza to ta, by jeść bez przystanku, tj. nie odkładać łyżki przed skończeniem wieczerzy, bo ten, kto to zrobi, może następnej takiej kolacji nie doczekać. Druga sprawa - jeść należy bardzo dużo, bo dzięki temu w przyszłości nie będziemy głodować.

Trochę romantycznie...

Spójrzmy na chwilę w gwiazdy.

[ marzenia ] Aby dopełnić tych wszystkich guseł, wypadałoby, aby była piękna noc, pełna gwiazd, bo to też nie jest obojętne naszemu losowi. Natomiast przy pierwszej gwiazdce - można wypowiedzieć swoje życzenie. Jest duża szansa, że się spełni!

Każdy chyba zauważył, że większość przepowiedni jest ściśle powiązana z chrześcijaństwem. Jest to efekt nałożenia na siebie staropolskich wierzeń i dogmatów narzuconych przez nową wówczas religię. Czy przez to utraciły one swoją niezwykłą moc? Na pewno warto się o tym przekonać, a zależy to tylko od nas

Zwyczaje śwąteczne w innych krajach

... w Indonezji:

Boże Narodzenie jest oznaką radości i czegoś nowego, lepszego. Wszyscy cieszą się, że będą nowe kolędy, tańce i ubrania. Wszystko to po to, aby wg tradycji, dostojnego gościa - Jezusa, przywitać ] jak najlepiej. Jednakże w domu nie ma choinek (w niektórych rejonach choinki w ogóle nie rosną), zastępują je inne drzewka.
Pasterka odprawiana jest wieczorem, pod koniec której, wódz ubrany w tradycyjny strój, z kogutem i alkoholem palmowym wita Jezusa w tamtejszym języku. Następnie przenosi się Pana Jezusa do żłóbka, a po mszy ludzie odwiedzają się nawzajem i przekazują sobie "siłę turahmi") - po arabsku tzw. znak pokoju Chrystusa.

... w Indiach:

Wg zwyczaju, zawsze na święta - zarówno chrześcijanie, hindusi jak i muzułmanie - kupują nowe ubranie. Tradycyjnie na ok. 10 dni przed Bożym Narodzeniem zaczynają się wielkie przygotowania świąteczne. Mieszkańcy dekorują ulice, domy i kościoły, malując różne wzory na podłogach i przed domami. Podczas świąt organizowany jest konkurs na szopkę, którą stawia się zazwyczaj w widocznym miejscu przed domem. Wszystkie eksponaty ogląda i ocenia specjalna parafialna komisja. Przed kościołem po uroczystej mszy przez całą noc trwają różne loterie, a dzieci podobnie jak kolędnicy chodzą od domu do domu prosząc o błogosławieństwo.

... w USA:

Święta w USA trwają tylko jeden dzień - rozpoczynają się i kończą 25 grudnia. Wigilia i post nie są tam znane, a drugi dzień Bożego Narodzenia jest normalnym dniem pracy. Cały okres przedświąteczny, który zaczyna się w dzień po największym święcie Ameryki - Święcie Dziękczynienia (czwarty piątek listopada) jest właściwym okresem świąt - to tak jakby święta przed świętami. Najbardziej odczuwa się to na ulicach miast i w sklepach, gdzie pełno jest sztucznego śniegu, św. Mikołajów, sań zaprzężonych w renifery i rozbrzmiewających z głośników kolęd. Ludzi ogarnia szał kupowania gwiazdkowych prezentów - najpierw wykupują co się da, a po świętach oddają z powrotem. Tradycja nakazuje otwierać prezenty w wieczór Bożego Narodzenia, ale już po skromnym śniadaniu, zazwyczaj u dzieci zwycięża ciekawość i niespodzianki zostają rozpakowane. Oczywiście obowiązkowo jest choinka, stroiki na drzwiach i tradycyjny pieczony indyk.

... w Szwecji:

Okres Bożego Narodzenia rozpoczyna się tutaj podobnie jak w Polsce, czyli z pierwszym dniem Adwentu - na 4 tygodnie przed Wigilią. Szczególnie uroczyście obchodzi się dzień 13 grudnia - tzw. Świętą Łucję. Wczesnym rankiem tego dnia wyrusza pochód dzieci-przebierańców. Dziewczynki ubierają się w proste, białe, długie sukienki. Niektóre z nich mają na głowie koronę ze świeczek, inne srebrny łańcuszek, a w rękach trzymają świeczki. Chłopcy przebierają się za krasnale i pierniczki, lub zakładają długie koszule z papierowym, białym rożkiem na głowie, a w ręku mają gwiazdę. Tradycyjnymi smakołykami są pierniczki i szafranowe bułeczki o różnych kształtach.
Dzień przed Wigilią rodzina spotyka się wspólnie na tzw. "dopp i grytan", gdzie spożywają specjalnie na ten cel upieczony chleb maczany w podgrzanym sosie.
Podczas Wigilii na tzw. szwedzkim stole znaleźć można potrawy tj.: śledzie przyrządzane na różne sposoby, wędzonego łososia i węgorza, galaretkę cielęcą, kiełbaski, pasztety, szynkę i małe kulki z mielonego mięsa, różnego rodzaju kapusty oraz mnóstwo słodkości. Jak widać Wigilia luterańska nie jest postna - jedyną postną potrawą jest tzw. lutfisk - specjalnie przyrządzona i podana ryba.
Podobnie jak w innych krajach po kolacji przychodzi czas na mikołajkowe prezenty, śpiewy i tańce wokół choinki.

... w Australii:

Ze względu na klimat, święta Bożego Narodzenia w Australii spędza się w niecodziennej scenerii. W ten najważniejszy dzień mieszkańcy gromadzą się na plażach, rozkładają śnieżnobiałe obrusy, na których nie brak niczego.
Są tam - podobnie jak w innych krajach - pieczone indyki, małe ciasteczka z bakaliami o wymyślnych kształtach, owocowe puddingi i ciasto, przypominające polski keks. W tym dniu plaże przypominają jeden wielki świąteczny stół. Nie brakuje również prezentów, które można znaleźć pod choinką, w ogromnej wełnianej skarpecie. Australijczycy rozdają je sobie w domu, po "wielkiej uczcie" na plaży.
Oprócz tego wysyłają wszystkim znajomym kartki świąteczne, a otrzymane prezentują pod choinką.

... w Grecji:

Podobnie jak w pozostałe dni w roku, Grecy wieczór wigilijny najchętniej spędzają poza domem, spotykając się z przyjaciółmi w barach, klubach i restauracjach. Domowa wieczerza wigilijna spożywana jest o bardzo późnej porze. Najważniejszym daniem jest faszerowany indyk, z pikantnym, ryżowo - mięsnym nadzieniem.
Boże Narodzenie trwa tutaj chyba najdłużej na świecie, bo aż 12 dni. I aż dwukrotnie w tym czasie Grecy obdarowują się nawzajem nieprawdopodobną liczbą prezentów: w wieczór wigilijny i w noc sylwestrową, kiedy to przynosi je; zgadnijcie kto? ... święty Bazyli

... w Hiszpanii:

W tym kraju bardziej świątecznie niż Boże Narodzenie obchodzi się święto Trzech Króli. Wtedy to do miasta zawija statek, który na swym pokładzie przywozi tychże Władców wraz z ich jucznymi wielbłądami. Nawiązując do ich tradycji Hiszpanie podczas tego święta odwiedzają znajomych i rozdają prezenty. Tradycyjnym daniem jest keks - ciasto w którym zapieka się drobne niespodzianki, np. monety. Kto na nie trafi ma obowiązek upiec keks za rok.
Nowy Rok jest witany przez mieszkańców Hiszpanii zazwyczaj na ulicach miast. Z wybiciem północy wg sylwestrowego zwyczaju tak zwanych "winogronowych wróżb", należy pomyśleć życzenie i zjeść winogrona, które z tej okazji można kupić na ulicznych straganach.

... w Anglii:

Anglicy już w połowie listopada zaczynają świąteczne przygotowania. Zaczynają od kupowania gwiazdkowych prezentów dla rodziny i znajomych. Główne ulice w Londynie - Oxford i Regent Street wyglądają w tym okresie najpiękniej, a na Trafalgar Square można spotkać większość mieszkańców miasta, gromadzących się wokół olbrzymiej choinki postawionej obok pomnika Nelsona, która jest tradycyjnym darem Norwegów od czasów II wojny światowej. Tam też, podczas świąt, wraz z występującymi chórami z różnych stron świata śpiewają kolędy.
Anglicy nie obchodzą Wigilii. Świąteczny posiłek spożywają w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Tradycyjnym daniem jest pieczony indyk nadziewany kasztanami, zupa żółwiowa oraz tzw. christmas pudding - rodzaj deseru. W drugi dzień świąt zwanym dniem pudełek - Boxing Day otwiera się otrzymane prezenty.

... w Argentynie:

Tutaj święta Bożego Narodzenia obchodzone są bardzo hucznie. Przy ogromnym stole zastawionym jedzeniem mieszkańcy wraz rodziną, znajomymi i sąsiadami bawią się i żartują. Główny i najważniejszym daniem jest pieczony prosiak, a dopiero o północy zaczyna się konsumowanie słodyczy, zabawa i tańce do samego rana. W tych harcach uczestniczą również dzieci. Tego dnia nie ma zwyczaju obdarowywania się prezentami, jest to praktykowane w dniu Trzech Króli - 6 stycznia.

NAJSŁYNNIEJSZA KOLĘDA NA ŚWIECIE

Cicha noc, święta noc...

Stille Nacht, heilige Nacht...

W drugiej połowie XIX w. przypisywana była takim sławom kompozytorskim jak Beethoven, Haydn czy Mozart. Jej twórcę, Franza Xavera Grubera, organistę i nauczyciela wiejskiego z małej miejscowości Arnsdorf pod Salzburgiem uznano za plagiatora. Nawet po jego śmierci zarzucano mu, że w Cichej nocy wykorzystał zakończenie innej niemieckiej pieśni wigilijnej Cicho sypie śnieg (Leise rieselt der Schenee?).
Dopiero później stwierdzono, że Cicha noc została napisana 90 lat wcześniej!
A było to tak.
W mroźny wigilijny poranek 24 grudnia 1818 r. ks. Josef Mohr, wikariusz kościoła św. Mikołaja w Oberndorfie koło Salzburga, spotkał swego przyjaciela, właśnie Franza X. Grubera, organistę i nauczyciela z sąsiedniego Arnsdorfu. Przeczytał mu własny wiersz pt. Cicha noc i zapytał, czy nie podjąłby się do tych słów napisać okolicznościowej świątecznej melodii, którą obaj mogliby wspólnie wykonać podczas pasterki. Gruber niczego nie obiecywał, ale postanowił spróbować. Po południu uznał, że udało się. Poszedł do przyjaciela, próba wypadła pomyślnie.
O północy na pasterce Mohr i Gruber zjawili się na chórze, ale spotkała ich niemiła niespodzianka. Organy okazały się zepsute. Wobec tego sięgnięto po inny instrument. Była nim zwykła gitara. Dokładnie nie wiadomo, kto na niej akompaniował. Jedne źródła podają, że Mohr, inne, że Gruber. Na wielu ilustracjach ten ostatni przedstawiany jest z gitarą w ręku.
W każdym razie nowa melodia bardzo się spodobała. Nie wiadomo jednak, czy nie podzieliłaby losu wielu melodii ludowych i nie weszła jedynie do lokalnych annałów muzyki, gdyby nie kolejny przypadek. Oto bowiem do Oberndorfu przyjechał z niedalekiego Zillentaln stroiciel organów, Karl Mauracher. Pracując przy naprawie instrumentu usłyszał Cichą noc, której melodię Gruber ujął już na papierze nutowym. I właśnie owe nuty pojechały wraz z Mauracherem do Zillentaln. W tej miejscowości wielokrotnie wykonywano nową melodię jeszcze podczas tych samych świąt. Stąd też pieśń powędrowała w świat.
W 1832 r. rodzina Strasserów, zillentowskich rękawiczników wędrownych, zjawiła się w Lipsku, gdzie wykonała Cichą noc na zaimprowizowanym koncercie. Melodia wywołała aplauz słuchaczy i szybko rozprzestrzeniła się po okolicy. Kilka lat później inna rodzina z Zillentaln - Rainerów - wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie w 1839 r. zaśpiewała Cichą noc w Nowym Jorku. I tam spotkała się ona z niezwykle życzliwym przyjęciem. Wkrótce przetłumaczono jej słowa na język polski. W połowie XIX w. dotarła do wszystkich zakątków świata. Nieznany pozostał jedynie jej kompozytor.
Niesprawdzona plotka głosiła, że autorem jest sam Karl Mauracher, który z niewiadomych powodów nie podał nazwiska prawdziwego kompozytora. Potem zaczęły się wspomniane spory o plagiat. A kiedy rzecz ostatecznie wyjaśniono i prawda wyszła na jaw, Franzowi X. Gruberowi przywrócono dobre imię. W rodzinnym mieście Hallein wystawiono mu pomnik w podzięce za piękną melodię o światowym rozgłosie.
Śpiewają ją najznakomitsze chóry i soliści. W specjalnej aranżacji weszła do repertuaru Franka Sinatry, Ireny Santor, Mireille Mathieu, Binga Crosby'ego. Jej wspaniałe nagrania pozostawili Louis Armstrong, Elvis Presley.
Tajemnicą Cichej nocy, bardzo prostej w istocie melodyjki, jest wciąż jej światowy sukces. Fachowcy przepowiadają, że będzie nieprzemijającym bestsellerem.

WIĘCEJ O KOLĘDACH DO POCZYTANIA I POSŁUCHANIA, KARTKI ŚWIĄTECZNE

ENCYKLOPEDIA MULTIMEDIALNA PWN

ENCYKLOPEDIA MUZYCZNA PWM

Ks. Józef Siedlecki - "Śpiewnik kościelny" Wyd. św. Krzyża w Opolu 1980 rok.

10. Kolędy Grupy Pod Budą - Wyd.Gamma (1995)
1. Gdy się Chrystus rodzi 2. Gdy śliczna Panna 3. W dzień Bożego Narodzenia 4. W żłobie leży 5. Bóg się rodzi 6. Mizerna cicha

10.Kolędy Polskie, część 2 Eleni
Wyd.Hellenic-Record (1998)
1. Z narodzenia Pana 2. O Gwiazdo Betlejemska 3. Tryumfy 4. Oj Maluśki 5. Mędrcy świata 6. Boże Narodzenie 7. Wtaj, Stajenko 8. Do szopy, hej pasterze

10.Kolędy Polskie Eleni, część 1
Wyd. Hellenic-Record (1995)
1. Cicha noc 2. Wśród nocnej ciszy 3. Gdy śliczna Panna 4. Maleńka przyszła miłość 5. Lulajże Jezuniu 6. Jezus Malusieńki 7. Bóg...

10.Betlejem Warszawski - Chór Kameralny
Janusz Dąbrowski - dyrygent Dorota Borkowska - sopran Michał Dąbrowski - organy 1. Intrada (org. Solo) 2. Serca ludzkie się radują 3. Pokłon Jezusowi 4.

10.Effatha Quartet Vocal - "Kolędy i pastorałki"
Wykonawcy: Katarzyna Duda - sopran, Agata Piękosz - alt, Łukasz Gaj - tenor, Paweł Maurycy - bas
Aranzacja: Paweł Maurycy



Historia kartek świątecznych

Pierwszą kartkę z życzeniami z okazji świąt Bożego Narodzenia wysłał w 1842 r. szesnastoletni londyński artysta, William Maw Egley, ale jego pomysł nie został doceniony przez adresata.
W następnym roku pojawiły się w Wielkiej Brytanii kartki zrobione na prywatne zamówienie sir Henry'ego Cole'a, pierwszego dyrektora Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie.
Rysownikiem był John Calcott Horsley, a nakład (bo kartkę tę wkrótce wydrukowano) wyniósł 1000 sztuk. Choć dzięki wynalezieniu kolei żelaznych koszty przesyłek pocztowych coraz bardziej spadały, to cena produkowanych ręcznie kartek nie sprzyjała popularyzacji nowego zwyczaju.

W 1875 r. kartki świąteczne pojawiły się w Ameryce, za sprawą urodzonego we Wrocławiu Louisa Pranga. W jego drukarni już wcześniej powstawały kartki z motywami kwiatowymi. Zasługą Pranga było nie tylko wprowadzenie wzorów typowo bożonarodzeniowych, ale także organizowanie konkursów (z wysokimi nagrodami pieniężnymi) na najpiękniejsze kartki świąteczne. Zapewne dzięki nim po kilku latach wybór był już spory: od najstarszych, typowo religijnych scen Narodzenia Dzieciątka po drzewka świąteczne, kompozycje z ozdób choinkowych oraz wizerunki św. Mikołaja.

Zwyczaj wysyłania życzeń świątecznych na specjalnych kartonikach stał się popularny na całym świecie dopiero w latach 20. XX wieku. W Polsce kartki świąteczne pojawiły się pod koniec XIX w., najwcześniej na terenie Galicji.

Obecnie kartki świąteczne znane są we wszystkich krajach, a ich coroczna produkcja liczona jest w miliardach sztuk. Prócz tradycyjnych motywów znaleźć można na nich obrazki zimowe, romantyczne sceny stylizowane na minione czasy, a nawet żartobliwe rysunki ze śmiesznymi podpisami.