Muzyka w Kościele

Kto śpiewa, dwa razy się modli - muzyka w Kościele - jaka jest a jaka być powinna?

Górale w kościołach śpiewają z werwą, Kaszubi - pięknie, a Ślązacy - głośno i dynamicznie.
Najczęściej jednak w polskich świątyniach można usłyszeć przeciągłe, sylabizowane śpiewy grupki wiernych.
Tak samo wolno i bezbarwnie brzmią pieśni wielkopostne jak i kolędy. Powoli zanika tradycja korzystania w kościele z modlitewników i śpiewników, a znajomość pieśni najczęściej nie wykracza poza pierwszą zwrotkę.
Czy stajemy się pokoleniem ignorantów muzycznych? Czy brzmienie organowych dźwięków i liryzm pieśni liturgicznych już nas nie poruszają? "Przemawiając jedni do drugich, posługujcie się psalmami, hymnami i pieśniami, pełnymi ducha gorliwości.
Śpiewajcie Panu i wysławiajcie Go w waszych sercach" - pisał św. Paweł w Liście do Efezjan. "Kto dobrze śpiewa, podwójnie się modli" -przekonuje starożytne powiedzenie.
Dobrze - znaczy pięknie, godnie, z przekonaniem i na chwałę Bożą. O takim właśnie kościelnym śpiewie mówią liczne dokumenty wydane przez Stolicę Apostolską i biskupów. Taką odnowę muzyczną zaproponował Sobór Watykański II. Hierarchowie Kościoła wielokrotnie podkreślali, jak ważne jest utrzymanie muzyki sakralnej na wysokim poziomie. Tylko wtedy bowiem wypełnia ona swoje podstawowe zadania: inspiruje do modlitwy, nastraja do kontemplacji, kieruje myśli ku Bogu.
Śpiew kościelny to także niezwykła siła, jednocząca wiernych i kapłana. Święty Hieronim pisał nawet, że "Amen" śpiewane w bazylikach Rzymu brzmiało jak uderzenie pioruna.

Jak brzmi ono w naszych kościołach?

Muzyka liturgiczna powinna zachować własną tożsamość, ponieważ zawsze różniła się od pozostałej muzyki.
Jej poziom świadczy o poziomie naszej duchowości. Niestety, teraz "równa w dół", czyli niekiedy podlizuje się modom i publiczności. A przecież to nie jest lista przebojów!
Zgodnie z watykańską Instrukcją "Musicam Sacrom", muzyka liturgiczna, czyli używana przy sprawowaniu kultu Bożego, musi odznaczać się charakterem sakral-nym i doskonałością formy. "Śpiew i muzyka spełniają swoją funkcję znaków tym wymowniej, im ściślej zwiążą się z czynnością liturgiczną". Jak mówią do-kumenty Kościoła, muzyka jest nie tylko ozdobą uroczystej liturgii, ale także jej integralną częścią. Sprzyja bowiem "zjednoczeniu zgromadzonych i otwiera ich dusze na tajemnice roku liturgiczne-go" ("Wprowadzenie Ogólne do Mszału Rzymskiego"). Tak więc każda czynność liturgiczna musi być przygotowana także pod względem muzycznym. Repertuar powinien być dobrany do dnia, a przynajmniej okresu liturgicznego, oraz odpowiadać czynności liturgicznej. Odpowiedzialny za to jest proboszcz, jego współpracownicy, a zwłaszcza organista, kantor lub osoba prowadząca zespoły śpiewacze. W Instrukcji "Musicam Sacrom" zaznaczono jednak, że do trudniejszych pieśni powinno się wybierać osoby "bieglejsze w śpiewie". Z kolei w Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej sprecyzowano: "Lepiej jest wykonać dobrze jakiś utwór prosty, niż wykonywać źle rzeczy trudniejsze". Muzyka towarzysząca Mszy św. nie może też być solowym popisem. Musi łączyć w śpiewie wszystkich wiernych.

Pieśni, a nie piosenki

Dokumenty Kościoła wielokrotnie podkreślają, że w czasie liturgii powinna być wykonywana wyłącznie muzyka sakralna, która ma aprobatę miejscowego biskupa. Nie można włączać do niej piosenek religijnych i innych utworów o świeckim charakterze, gdyż są one "niezgodne z duchem i powagą liturgii, nie sprzyjają jej refleksyjnemu przeżywaniu, a ponadto często wyłączają całe zgromadzenie wiernych z udziału w śpiewie". Jest to wyraźny sprzeciw wobec poglądu, że każda muzyka nadaje się do tego, by chwalić Pana. Próby wprowadzenia do kościoła muzyki rockowej, zapoczątkowane w latach sześćdziesiątych Mszą Beatową Katarzyny Gaertner, okazały się przejściową modą. Jednak jej echa nadal gdzieniegdzie pobrzmiewają.
"Muzyka, która służy oddawaniu czci Bogu w duchu i prawdzie, nie może być rytmiczną ekstazą, zmysłową sugestią czy odurzeniem, subiektywną czułostkowością, powierzchowną rozrywką, lecz jest przyporządkowana pewnemu orędziu, rozległej, duchowej i w najwyższym stopniu rozumowej wypowiedzi" - pisze kard. Joseph Ratzinger w książce "Nowa pieśń dla Pana". Także Konstytucja o liturgii świętej mówi o niedopuszczeniu do kościołów dzieł o nieodpowiedniej formie, niskim poziomie, przeciętnych i skażonych naśladownictwem.
Konstytucja zaleca także, by muzykę sakralną wykonywać na organach piszczałkowych, czyli na instrumencie, "którego brzmienie dodaje ceremoniom kościelnym majestatu, a umysły wiernych podnosi do Boga i spraw niebieskich". Organy elektroniczne dopuszczone są jako tymczasowe rozwiązanie. Podczas liturgii nie można używać instrumentów hałaśliwych: elektrycznej gitary, fortepianu, akordeonu, perkusji itp. Zabronione jest również odtwarzanie muzyki sakralnej z magnetofonu i CD. Tego typu praktyki mogą być stosowane przy innych okazjach, np. na spotkaniach grup religijnych, na pielgrzymkach. Konieczne jest zachowanie przez liturgię własnej tożsamości, a przez muzykę liturgiczną - ducha syntezy wielowiekowej tradycji, w której od chorału gregoriańskiego, przez polifonię renesansu i baroku, aż po Brucknera i Messiaena rozpoznajemy stale odnawiającą się jedność elementu duchowego i świeckiego - przekonywała Marta Szoka podczas konwersatorium organowego w Legnicy.

Z jednej więc strony mamy precyzyjne określenie, jaka powinna być muzyka sakralna, z drugiej zaś praktykę przeciwną ideałowi.

Społeczeństwo zaczyna traktować muzykę sakralną jak każdą inną, co wynika z braku kultury muzycznej - uważa ks. prof. Ireneusz Pawlak z Instytutu Muzykologii KUL. - Do liturgii nie można wkładać muzyki byle jakiej. Musimy trzymać się norm i starać się o muzykę kościelną najbardziej artystyczną. Dlatego uważam, że wielkim błędem jest kształcenie księży w dziedzinie muzyki tvlko na poziomie seminaryjnym.

Muzyka sakralna zawsze różniła się od pozostałej. Powinna być znakiem sprzeciwu, takim jak Ewangelia - mówi ks. Kazimierz Szymonik z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. - Jej poziom świadczy o poziomie naszej duchowości. Niestety, teraz "równa w dół".
Zdarza się, że proboszczowie wolą, żeby w kościele młodzież "pobrzdąkała na gitarze". Ze względów oszczędnościowych nie chcą zatrudniać zawodowych muzyków. Proboszcza-gospodarza ceni się za postępy w budowie kościoła, nową posadzkę, zakup pięknych witraży itp. Muzyka, która jest dziedziną sztuki bardzo ulotną, schodzi na dalszy plan. Cegła wygrywa z dziełem muzycznym.
To bolesna prawda - mówi ks. prof. Andrzej Filaber, proboszcz parafii archikatedralnej w Warszawie.
"Nie wolno w liturgii zrezygnować z wymagań dostojeństwa, powagi i sacrum w muzyce."
Lista innych przewinień wobec muzyki sakralnej jest długa: niski poziom kształcenia organistów, brak kantorów, scholi i chórów, nieprzygotowanie do liturgii, zaniedbanie piękna uroczystej celebracji...
Powszechne jest śpiewanie dowolnych pieśni, np. w uroczystość maryjną pieśni o sercu Jezusa, albo wprowadza-nie do liturgii pieśni niekościelnych (nagminne podczas ślubów). Brakuje też pieniędzy na dobre instrumenty oraz nuty, a mecenat w tej dziedzinie należy do rzadkości. Organiści często mają zawężony repertuar, albo wręcz przeciwnie: wprowadzają innowacje, nie trzymając się ducha liturgii.
Liturgia nie jest miejscem na subiektywne wyrażanie przeżyć i uczuć - dodaje ks. prof. Andrzej Filaber.
Z drugiej strony, jak zauważył w prasowych wypowiedziach abp Józef Życiński: "Kościół współcześnie rzadko potrzebuje nowoczesnych dzieł. Preferując przeciętność, infantylny kicz lub zimną, schematyczną, bez wyrazu, dekorację, nie stwarza przestrzeni do zrealizowania się osobowości artystycznej. (...) Księża zapominają, że dzieło uczestniczy w ewangelizacji i kształtowaniu człowieka nie tylko na poziomie werbalnym, ale znacznie głębiej, dotykając często nieuświadomionych pokładów wrażliwości".

Apel do muzyków

Ksiądz prof. Ireneusz Pawlak jest także prezesem Stowarzyszenia Muzyków Kościelnych w Polsce, które działa na rzecz "przywrócenia należnego miejsca muzyce liturgicznej w jej wzorcowej postaci". W "Apelu do muzyków kościelnych" członkowie stowarzyszenia piszą: "Gwałtownie zmalało zapotrzebowanie na piękno. Jego miejsce zajęła tandeta reprezentowana przez kulturę, a raczej przez subkulturę masową. Piętno tej ostatniej wciska się do naszych świątyń. Jej nośnikami są nie tylko wierni uczęszczający na nabożeństwa, ale także wielu duchownych (...). Nic więc dziwnego, że w takim stanie rzeczy na alarm biją nie tylko muzycy duchowni, ale także polski laikat".
Staraniem stowarzyszenia w 2004 r. w Krakowie odbędzie się Kongres Muzyki Kościelnej. Czy zapoczątkuje odnowę muzyczną liturgii w polskich kościołach?

Oby nie ziściła się czarna wiżja odtwarzania muzyki podczas nabożeństw w kosciele jako imitacji śpiewu kościelnego, za lat kilkanaście lub kilkadziesiąd, kiedy ludzie przestaną śpiewać, bo nie będą umieli, nie będą umieć słuchać muzyki liturgicznej czyli poważnej bo tej umiejętnosci, nie nauczą się ani w domu ani w szkole. W szkole już pierwszy krok został zrobiony, zniknęła muzyka, pojawiła się sztuka czyli nie wiadomo co, której może "uczyć" każdy.

Dzisiejsza muzyka liturgiczna

"Skrzydło ołtarza Bronkila" Hugo van der Goes
miesza się z muzycznymi nowinkami, piosenkami religijnymi i rytmami pop. Jak nadać muzyce liturgicznej nowoczesne oblicze i równocześnie nie narazić na utratę swojego dostojeństwa, powagi, sacrum?
Zawsze tak było, na przestrzeni wieków muzyczne nowinki "pchały" się do kościoła. Ważne jednak jest to, - jak mówi ks.dr. Robert Tyrała - adiunkt Katedry Muzyki Kościelnej Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, wiceprzewodniczącym Polskiej Federacji Pueri Cantores - by w naszych świątyniach nie stracić sacrum. Kościół jest miejscem świętym, w którym lud Boży oddaje Bogu chwałę i gdzie dokonuje się uświęcenie człowieka. Liturgia jest źródłem i szczytem życia Kościoła. I to jest najważniejszy cel liturgii, a w niej muzyki, którą nazywamy liturgiczną. A jeśli tak, to przez ten fakt muzyka, jaką proponujemy do liturgii, musi być modlitwą, odniesieniem do Boga. Musi dać człowiekowi radość, ale też poczucie wspólnoty. Ona musi się integrować z liturgią. Inaczej byłaby "pustym dźwiękiem", a może nawet "fałszywie" brzmiącym.
Nie wolno w liturgii zrezygnować z wymagań dostojeństwa, powagi i sacrum w muzyce, bo jeśliby się tak stało, możemy zagubić cel naszego przyjścia do kościoła: modlitwę liturgią.
Zdawać by się mogło że ostrożność we wprowadzaniu nowości do muzyki liturgicznej, wysokie wymagania jej stawiane, powoduje, iż zamyka się ona w określonym repertuarze i oprawie. Że jest to zamach na to, co nowe, dążenie do utrzymania za wszelką cenę tego, co stare. W istocie jednak chodzi o coś głębszego. Muzyka liturgiczna musi wyrażać naszą modlitwę przyczyniać się do jednomyślności, nadawać uroczysty charakter obrzędom świętym, i z tego też powodu nie wolno nam zejść poniżej pewnego poziomu. Nie można zgodzić się na wszystko, i za wszelką cenę, w liturgii. Ona jest czasem świętym. Melodie i teksty wartościowe znalazły sobie miejsce w liturgii, zaś te, które nie przystają do tego kryterium, po prostu odpadły. I nie jest to ograniczenie, ale przemyślany i konsekwentny wybór.
Z jednej strony muzyka uprawiana w czasie liturgii powinna być na najwyższym możliwie poziomie artystycznym, a z drugiej strony musi być - jak powtarzali Ojcowie Kościoła - na poziomie serca, czyli zgodności mowy z tym, co jest w duszy człowieka. Liturgia nie jest czasem prób. To jest modlitwa Kościoła i trzeba ją traktować serio. A zacząć należy od siebie: poprawne śpiewy celebransa; dobrze przygotowany psałterzysta śpiewający psalm między czytaniami; organista grający literaturę organową i prowadzący śpiew, a nie przekrzykujący wiernych; chór śpiewający na liturgii to, co się do niej nadaje, a nie to, co aktualnie ma w repertuarze; a nade wszystko wierni we wspólnym śpiewie wielbiący Boga. Muzyka w liturgii ma być "nasza", aby była modlitwą. Nie możemy więc stać biernie na liturgii, ale w niej uczestniczyć w sposób czynny, świadomy i owocny.
Muzyki na liturgii mamy nie tyle słuchać, co ją w swoisty sposób współtworzyć.

A jaka jest rzeczywistość?

Opinia 1.

To, co dzieje się na Mszach św. dla dzieci i młodzieży, jest kompromitacją muzyczną i literacką - mówi profesor Jan Miodek - językoznawca.
Rozumiem, że szuka się form, które by zachęcały dzieci do przyjścia do kościoła, modlitwy. Jednak kiedy po strasznych gitarowych "strunobrzdękach", usłyszę organy, odczuwam ulgę. Gitary i religijne piosenki dobre są na spotkaniu oazowym albo na pielgrzymce, ale nie w kościele. Tym bardziej że poziom tych utworów jest żenujący. Denerwuje mnie ich językowa naiwność, beznadzieja, monotonia - ciągłe "Jezu, kocham Cię", "Kocham Cię, Jezu". Nie zostawiam na nich suchej nitki. Język pieśni kościelnych, szczególnie tych dawnych, wyrabia smak literacki, prowokuje do poszukiwań, stawiania pytań. Dlatego jestem przeciwny jego uwspółcześnianiu. Zupełnie niepotrzebne jest zamienianie w kolędzie: "Józef stary" na "Józef święty". Kultura to przecież ciągłość tradycji.

Opinia2.

Trzydzieści lat temu gitara elektryczna była czymś tak magnetyzującym, że mogła powodować zaciekawienie u młodych ludzi, którzy szli do kościoła posłuchać Mszy bigbitowych i brzmienia gitar. Dziś wprowadzanie elementów popkultury do kościoła, jako pewnej protezy duszpasterskiej, jest pomysłem bardzo chybionym - uważa Jan Pospieszalski - muzyk i prezenter TV. Piosenki religijne nie są same w sobie złe, ale niech raczej pozostaną w przestrzeni estrady, muzyki uwielbieniowej. Liturgia jest zupełnie inną przestrzenią i nie można jej trywializować. Tym, co dzisiaj może przyciągnąć młodych do kościoła, jest wzniosła, piękna liturgia - jakość sprawowania kultu Bożego. Młodzi ludzie mają w sobie barometr, wyczuwający fałsz, rutynę, bylejakość. Poszukują radykalizmu w wierze. Oni powinni odczuć, że wielkie sprawy - a taką jest Msza św. - traktujemy serio. Dostojeństwo sprawowania kultu Bożego staje się dla nich świadectwem, że mają do czynienia z czymś bardzo ważnym, niezwykłym, przekraczającym nas wszystkich.
Niestety, z wielkim bólem zauważam, jak odchodzi tradycja. W miejsce nabożnego śpiewu ludu wchodzi miałka pieśń, byle jaka propozycja muzyczna. Nie chciałbym nikogo urazić, ale także w nowej twórczości rozpowszechnianej w kościołach dużo jest tekstów na skandalicznym poziomie i z nieudaną melodią. Z tej muzyki niestarannej, niechlujnej, musimy zrobić rachunek sumienia - wszyscy wierni, nie tylko kapłani.

Opinia3.

W Polsce mamy ponad dwadzieścia diecezjalnych ośrodków kształcenia organistów - mówi Ks. prałat ANDRZEJ FILABER, dyrektor Instytutu Szkolenia Organistów w Warszawie, przewodniczący Komisji Muzyki Kościelnej Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.
Wiele z nich pracuje na dobrym poziomie. Kształcenie obejmuje sprawy wokalne, umiejętność gry na organach i prowadzenia zespołów wokalnych oraz formację liturgiczną. Taki program studiów pozwala na przygotowanie kompetentnego muzyka kościelnego. Niestety, zdarzają się jeszcze przypadki zatrudniania na stanowisku organisty osób, które nie mają odpowiednich kwalifikacji. Najczęściej te osoby pracują w parafii od dawna. Instytut Szkolenia Organistów - który w Warszawie działa już od trzydziestu siedmiu lat, a od 1988 r. jest związany z Papieskim Wydziałem Teologicznym - rzetelnie przygotowuje absolwentów do pracy w parafii. Zapotrzebowanie na dobrych muzyków będzie istniało zawsze. Problem jednak jest w tym, by doceniono ich kompetencje. Powinni oni znaleźć stały etat, i wynagrodzenie które pozwoli im utrzymać rodzinę. Wówczas można od nich oczekiwać całkowitego zaangażowania w sprawę życia muzycznego w parafii i rzetelnego przygotowania oprawy muzycznej liturgii. Pomyślmy o tym wszyscy dopóki, nie jest jeszcze za późno, byśmy jak mówi przysłowie mogli wszyscy pięknie "dwa razy się modlić"



G. B. Pergolesi "Stabat Mater" Wyk. A. Krawczyk - sopran, A. Piękosz - alt, chór i orkiestra Zespołu Szkół muzycznych w Tarnowie.
Dyrygent mgr Agnieszka Stańczyk
Bazylika katedralna. Wielki Tydzień 2001 roku



W. A. Mozart "Requiem" Wyk. A. Niewiadomska - sopran, A. Piękosz - alt, A. Sobierajski - tenor, B. Urbanowicz - bas, Chór Mieszany Instytutu Muzyki WSP w Częstochowie, Akademicki Zespół Muzyczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Gliwicka Orkiestra Kameralna.
Dyrygent Krystyna Krzyżanowska - Łoboda
Kościół Katedralny p. w. św. Apostołów Piotra i Pawła w Gliwicach. Wielki Tydzień 2004 r.






"Oratorium na Boże Narodzenie" Camille Saint-Saëns'a
Tarnów, Bazylika Katedralna 26.12.2010 r.
Wyk. Wykonawcy: Chłopięcy Chór Katedralny PUERI CANTORES TARNOVIENSES, Tarnowska Orkiestra Kameralna, pozytyw: Wiesław Kaczor
soliści:
Jolanta Kowalska - sopran, Agnieszka Monasterska - mezzosopran, Agata Piękosz - alt, Szczepan Kosior - tenor, Jarosław Kitala - baryton,
Słowo: ks. Piotr Pasek,
Dyrygent: ks. Grzegorz Piekarz



""Msza koronacyjna" Wolfganga Amadeusza Mozarta, oraz pieśni łacińskie: "Spiritus Domini", "Ave verum Corpus" oraz "Magnificat"
Tarnów, Bazylika Katedralna 11.06.2011 r.
Wyk. Wykonawcy: Chłopięcy Chór Katedralny PUERI CANTORES TARNOVIENSES, Tarnowska Orkiestra Kameralna, organy: Wiesław Kaczor i Sławomir Barszcz
soliści:
Liliana Pociecha - sopran, Agata Piękosz - alt, Szczepan Kosior - tenor, Jarosław Kitala - baryton,
Dyrygent: ks. Grzegorz Piekarz

Popularne pieśni religijne do śpiewania podczas Mszy św.

Boże lud Twój

1. Boże, lud Twój czcią przejęty,
Twoich dzieł wszechmocność głosi.
Oczy na Twój ołtarz święty,
serce swe do Ciebie wznosi.
Liczne na nas ciążą winy,
lecz niech żal nasz litość wznieci;
- przyjmij Ojcze grzeszne syny,
nie odpychaj swoich dzieci.

(Na dary:)

2. Z rąk kapłańskich przyjmij, Panie,
tę Ofiarę chleba, wina,
co się wkrótce dla nas stanie
Krwią i Ciałem Twego Syna.
Niech przestępstwa nasze zmywa
i uśmierza gniew Twój, Panie,
niech nas z niebem pojednywa
i uzyska przebłaganie.

(Na komunię:)

3. Witaj, Chrystusowe Ciało
z Panny świętej narodzone.
Coś na krzyżu życie dało,
chociaż z Bóstwem połączone.
Witaj, Krwi Bożego Syna
na zbawienie dusz przelana,
któraś z boku wytrysnęła
Najświętszego mego Pana.
4. Chryste, Zbawco nasz jedyny,
któryś grzechy świata zgładził,
któryś z górnej nam krainy
błogi pokój Swój wprowadził.
Chciej zmiłować się nad nami,
grzeszne nasze zlecz sumienia,
abyśmy uczestnikami
stać się mogli odkupienia.

(Na uwielbienie:)

5. Najwyższemu Panu chwała!
Niechaj Jego brzmi Imieniem
niebo całe, ziemia cała
niech Go kornym wielbi pieniem.
Chwała Mu za wszystkie dary,
co na ludzkie zlewa plemię,
łącząc boskim węzłem wiary
niebo z ziemią, z niebem ziemię!

Pod Twą obronę, Ojcze na niebie

1. Pod Twą obronę, Ojcze na niebie
grono Twych dzieci swój powierza los:
Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie,
i broń od zguby, gdy zagraża cios.

2. Czy toń spokojna, czy huczą fale,
gdy Ty Twe dzieci w Swej opiece masz,
wznosimy modły dziś ku Twej chwale,
boś Ty nam tarczą, Boże, Ojcze nasz!

Pójdź do Jezusa

1. Pójdź do Jezusa do niebios bram,
w Nim tylko szukać pociechy nam.
On nas napoi Krwią swoich ran;
On Ojciec, Lekarz, Pan.

Ref. Słuchaj, Jezu, jak Cię błaga lud,
słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud!
Przemień, o Jezu, smutny ten czas,
o Jezu, pociesz nas!

2. Że z nami jesteś * pozwól to czuć,
nadzieję w sercu omdlałą wzbudź.
Daj przetrwać mężnie prób ziemskich czas,
o Jezu, pociesz nas!

Cóż Ci Jezu damy

1. Cóż Ci, Jezu, damy za Twych łask strumienie?
Z serca Ci składamy korne dziękczynienie.

Ref. Panie nasz, króluj nam.
Boże nasz, króluj nam.
Poprzez wieczny czas, króluj Jezu nam.

2. W serca Twego ranie, o serc naszych Królu,
pokój i wytrwanie,* ukojenie w bólu.

3. Ty nas wspieraj w znoju, strzeż przez życie całe
byśmy w serc pokoju Twą wielbili chwałę.

Niechaj z nami będzie Pan

1. Niechaj z nami będzie Pan, alleluja!
Niech obroną będzie nam, alleluja!
2. Jego Słowo zawsze trwa, alleluja!
Wieczną prawdę w sobie ma, alleluja!
3. Chcemy zgłębiać Słowa treść, alleluja!
Braciom je radośnie nieść, alleluja!
4. Chcemy nim na codzień żyć, alleluja!
I w przyjaźni z Bogiem być, alleluja!
5. Źródło życia, Panie nasz, alleluja!
Ty nam wieczne życie dasz, alleluja!
6. Prowadź wśród zawiłych dróg, alleluja!
W Trójcy Świętej jeden Bóg, alleluja!

Bądźże pozdrowiona Hostio żywa

1. Bądźże pozdrowiona Hostio żywa,
w której Jezus Chrystus Bóstwo ukrywa.
Ref. Witaj Jezu, Synu Maryi!
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii.
2. Bądźże pozdrowione Drzewo Żywota!
Niech kwitnie niewinność, anielska cnota.
3. Bądźże pozdrowiony, Baranku Boży!
Zbaw nas, gdy miecz Pański na złych się sroży.
4. Bądźże pozdrowiony, Anielski Chlebie!
W tym tu Sakramencie wielbimy Ciebie.
5. Bądźże pozdrowiona święta Krynico!
Serce Przenajświętsze, łaski Świątnico.
6. Bądźże pozdrowiony, Boski Kapłanie!
Przyjm nasze ofiary, usłysz błaganie.
7. Bądźże pozdrowiona, żywa Ofiaro!
Broń nas przed doczesną i wieczną karą.
8. Bądźże pozdrowiony, dobry Pasterzu!
Tyś dał duszę swoją za nas na krzyżu.
9. Bądźże pozdrowiony, wszechmocny Boże!
Już Cię kocham szczerze, jak serce może.

Dziękujemy Ci, Ojcze nasz

1. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za święty, winny szczep Dawida,
który nam poznać dałeś, przez Jezusa, Syna Twego.
Tobie chwała na wieki !

2. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz,* za życie i za wiarę,
którą nam poznać dałeś przez Jezusa, Syna Twego.
Tobie chwała na wieki !

3. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za święte Imię Twoje,
któremu zgotowałeś mieszkanie w sercach naszych.
Tobie chwała na wieki !

4. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za wiarę i za nieśmiertelność,
którą nam poznać dałeś przez Jezusa, Syna Twego.
Tobie chwała na wieki !

5. Ty, o Panie Wszechmocny, stworzyłeś wszystko dla Imienia Swego,
pokarm i napój dałeś ludziom na pożywienie.
Tobie chwała na wieki !

6. Nam zaś darowałeś pokarm duchowy oraz napój,
i żywot wieczny przez Jezusa, Syna Twego.
Tobie chwała na wieki !

7. Pomnij, Panie na Swój Kościół i wybaw go od wszelkiego złego,
i doprowadź Go w miłości swojej do Królestwa Twego.
Tobie chwała na wieki !

8. Niechaj przyjdzie Twa łaska i niech przeminie ten świat.
Kto święty, niech przystąpi, kto nim nie jest, niech czyni pokutę.
Przyjdź, Panie Jezu. Amen!

Jezusa ukrytego

1. Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić,
wszystko oddać dla Niego, Jego miłością żyć!
On się nam daje cały, z nami zamieszkał tu,
dla Jego Boskiej chwały życie poświęćmy Mu!
Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój,
bo tu już nie ma chleba: To Bóg, to Jezus mój !

2. Tu Mu ciągle Hosanna śpiewa anielski chór,
a ta cześć nieustanna, to dla nas biednych wzór.
Dzielić z nami wygnanie Jego rozkosze są,
niechże z Nim przebywanie, będzie radością mą!
On wie, co udręczenie; On zna, co smutku łzy,
powiem Mu swe cierpienie, bo serce z bólu drży.

3. O niebo mojej duszy, najsłodszy Jezu mój,
dla mnie wśród ziemskiej suszy,
Tyś szczęścia pełen zdrój.

Tyś w Wieczerniku siebie raz tylko uczniom dał,
w ołtarzuś się jak w niebie powszednim chlebem stał.
Chciałbym tu być Aniołem, co śpiewa ciągle cześć,
z rozpromienionym czołem Tobie swe serce nieść !

My chcemy Boga, Panno Święta

1. My chcemy Boga, Panno Święta, o usłysz naszych wołań głos.
Miłości Bożej dźwigać pęta, to nasza chluba, to nasz los.

Ref. Błogosław, słodka Pani, błogosław wszelki stan.
My chcemy Boga, my poddani! On naszym Królem, On nasz Pan.
My chcemy Boga, my poddani! On naszym Królem, On nasz Pan.

2. My chcemy Boga w rodzin kole, w troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole, w godzinach wytchnień, w pracy dniach.

Ref. Błogosław, słodka Pani,

3. My chcemy Boga w naszym kraju, wśród starodawnych, polskich strzech,
w polskim języku i zwyczaju, niech Boga wielbi Chrobry, Lech.

Ref. Błogosław, słodka Pani,

4. My chcemy Boga w każdej chwili, i dziś i jutro, w szczęściu, w łzach;
czy nam się pociech niebo schyli, czy w gruzach legnie szczęścia gmach.

Ref. Błogosław, słodka Pani,

5. My chcemy Boga, Jego prawo niech będzie naszych czynów tchem,
byśmy umieli chętnie, żwawo obierać dobre, gardzić złem.

Ref. Błogosław, słodka Pani,

Kłaniam się Tobie

1. Kłaniam się Tobie, Przedwieczny Boże,
którego niebo objąć nie może.
Ja, proch mizerny, przed Twą możnością,
z wojskiem aniołów klękam z radością.

2. Tu Stwórcę swego wiarą wyznaję,
kocham serdecznie, pokłon oddaję.
Cieszę się wielce z Twej Boskiej chwały,
niech Ci się kłania z niebem świat cały.

3. Dziękuję za to, żeś się zostawił
w tym Sakramencie, abyś nas zbawił.
Za Twoje łaski tu wyświadczone,
odbieraj od nas serca skruszone.

4. Przed tronem Twoim serca składamy,
oto pokornie wszyscy wołamy:
Błogosław Panie Swemu stworzeniu,
broń od nieszczęścia, ciesz w utrapieniu.

5. Przed oczy Twoje nędzę stawiamy,
ratuj, niech pomoc od Ciebie mamy.
Tyś Bogiem naszym, pięknością wieczną,
bądź i obroną zawsze skuteczną.

6. Zostawaj z nami póki żyjemy,
w tym Sakramencie niech Cię wielbimy.
A gdy się zbliży z ciałem rozstanie,
Twym świętym Ciałem zasil nas, Panie.

U drzwi Twoich

1. U drzwi Twoich stoję, Panie, u drzwi Twoich stoję, Panie,
czekam na Twe zmiłowanie, czekam na Twe zmiłowanie.
2. Który pod postacią chleba, prawdziwy Bóg jesteś z nieba.
3. W tej Hostyi jest Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy.
4. W tym Najświętszym Sakramencie, obecny w każdym momencie.
5. Jak wielki cud Bóg uczynił, gdy chleb w Ciało swe przemienił.
6. A nam pożywać zostawił, ażeby nas przez to zbawił.
7. Święty, Mocny, Nieśmiertelny, w Majestacie Swym niezmierny.
8. Aniołowie się lękają, choć na Jego twarz patrzają.
9. Wszyscy niebiescy Duchowie, lękają się i królowie.
10. Niebo, ziemia ani morze, pojąć, co jest Bóg, nie może.
11. Żaden z wojska anielskiego nie dostąpi nigdy tego.
12. Czego człowiek dostępuje, Ciało i Krew gdy przyjmuje.
13. Jam nie godzien, Panie, tego, abyś wszedł do serca mego.
14. Rzeknij tylko słowo swoje, a tym zbawisz duszę moją.
15. Kłaniam się Tobie samemu, bądź miłościw mnie grzesznemu.
16. Niechaj żyję z Tobą, Panem, aż na wieki wieków. Amen.

Abba, Ojcze, Ty wyzwoliłeś nas, Panie

1. Ty wyzwoliłeś nas Panie z kajdan i samych siebie,
a Chrystus stając się bratem,- nauczył nas wołać do Ciebie:

Ref. Abba, Ojcze! Abba, Ojcze! Abba, Ojcze! Abba, Ojcze!

2. Bo Kościół jak drzewo życia w wieczności zapuszcza korzenie,
przenika naszą codzienność i pokazuje nam Ciebie.

3. Bóg hojnym Dawcą jest życia, On wyswobodził nas z śmierci
i przygarniając do Siebie uczynił swoimi dziećmi.

4. Wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną.
Tej prawdy nic już nie zaćmi i teraz jest jej godzina.

Twoja cześć, chwała

1. Twoja cześć, chwała, nasz wieczny Panie,
na wieczne czasy niech nie ustanie.
2. Tobie dziś dajem z rzeszą tych ludzi
pokłon i pienie, my, Twoi słudzy.
3. Dziękując wielce Twej Wielmożności
za ten dar zacny Twej Wszechmocności.
4. Żeś się darował nam, nic nie godnym
w tym Sakramencie nam tu przytomnym.
5. Raczyłeś zostać w takiej postaci,
nie szczędząc Siebie, dla nas, swych braci.
6. Przyszedłszy na świat, Pan wiecznej chwały,
zaznałeś wiele nędzy niemałej.
7. Dałeś się potem z wielkiej miłości
na męki srogie bez wszej litości.
8. Dałeś Swe Ciało, by krzyżowano
i Krew Najświętszą, by Ją przelano.
9. Wstępując potem do chwały wiecznej,
zostawiłeś nam ten to dar zacny.
10. Na co my patrząc w tym Sakramencie,
Słowu Twojemu wierzymy święcie.
11. Tobie my, Boże, teraz śpiewamy,
przed Twą Światłością kornie padamy.
12. Użycz nam łaski Wszechmocny Boże,
bez Twej pomocy człek nic nie może.

Kochajmy Pana

1. Kochajmy Pana, bo Serce Jego żąda i pragnie serca naszego.
Dla nas Mu włócznią boleść zadana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!

2. O, pójdź do Niego, wszystko stworzenie, Sercu Jezusa złóż dziękczynienie
i swoje przed Nim zegnij kolana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!

3. Pójdźcie do Niego, biedni grzesznicy, zmyć grzechów zmazy w Czystej Krynicy.
Nad śnieg zbieleje dusza zmazana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!

4. Pójdźcie do Niego, szczęśliwe dusze, obmyte we łzach pokuty, w skrusze.
Już niewinności szata wam dana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!

5. Jezu najsłodszy, do Serca rany przyjmij świat cały, Krwią Twą oblany,
byśmy na ziemi i wiecznie w niebie kochali Ciebie, kochali Ciebie.